czwartek, 20 lutego 2020

"Wszystko nie tak! 2 " Izabella Frączyk 8/2020 (198)


                                 "WSZYSTKO NIE TAK! 2"

                                               Autor : Izabella Frączyk
                                     Wydawnictwo : Prószyński i S-ka




Cześć.
Uwielbiam bohaterki książek Izy, one po prostu są wyjątkowe. Niby poukładane, z klasą, a jednak życie lubi się z nimi podroczyć. I tak będzie i tutaj. Zapraszam.





_____________________

Historia Marzeny, uzdolnionej młodej architekt, znanej w środowisku z bogactwa oraz idealnych rodzinnych relacji, pokazuje nam, do jakiego stopnia pozory potrafią wykreować rzeczywistość.
Codzienne życie Marzeny tak na prawdę dalekie jest od podtrzymywanego przez lata perfekcyjnego wizerunku. Idealna żona, matka, córka, szefowa… Atrakcyjna, zamożna, uzdolniona zawodowo… Czyż to nie brzmi zbyt pięknie?
Za błędy młodości zwykle słono się płaci. Marzena również otrzymała pokutę za swoje grzeszki, ale ta, na szczęście, właśnie dobiegła końca…
Zapnijcie pasy!
Kontynuacja bestsellerowej powieści "Wszystko nie tak!" dostarczy Wam sporo zaskoczeń. A dodatkowo, jako czytelniczy bonus, możecie wybrać sobie zakończenie, gdyż ta historia, nieco przewrotnie, kończy się podwójnie. Cóż, nikt nie jest idealny…

(opis wydawcy)



____________________




Monika, znana także jako Ruda spodziewa się potomka. Jej partner trzymany umowami i kontraktem przebywa jeszcze na platformie wiertniczej na dalekich morzach. Splot pewnych wydarzeń sprawia, że wyjeżdża do SPA, spotyka tam pewną siebie, przebojową Marzenę, która wprowadza ją w tajniki poprawy urody. Monika ma wrażenie, że skądś już tę kobietę kojarzy.
Ewa, serdeczna przyjaciółka Rudej, obecnie mieszka w Hiszpanii, chcąc sprawić mega niespodziankę kumpeli, zjawia się pewnego dnia pod jej drzwiami w hotelu. Nie potrzeba dużo czasu, aż i ona pozna Marzenę. I wtedy zaczyna się zabawa...




Na początek wspomnę, że nie przeczytałam najpierw tomu pierwszego "Wszystko nie tak". Po prostu nie zdążyłam zawalona zaległościami. I mimo że, autorka twierdzi, że po przeczytaniu kontynuacji nie ma sensu czytać poprzedniczki, ja nie zamierzam odpuścić. Takich akcji sobie nie daruję, jestem zwyczajnie ciekawa, co te szalone wariatki spotkało wcześniej. W sumie wystarczy, że trochę poczekam i z moją postępującą sklerozą, jest szansa, że niewiele zapamiętam z kontynuacji ;)
Wracając do właściwego tomu, książkę przeczytałam w jakieś 4 godziny w ciągu dwóch dni. Historia jest świetnie rozpisana, bohaterzy bardzo ciekawi, tempo akcji sprawia, że nie ma mowy o znudzeniu.

Moja ulubiona bohaterka to Monika, kobieta spełniona, wierna, niezależna bizneswomen, do tego lojalna przyjaciółka i zwyczajnie dobry człowiek chętny do pomocy innym.
Sama główna bohaterka niby też jest w porządku, jednak w ogólnym rozrachunku nie rozumiem, dlaczego taka rozsądna babeczka nie umiała ogarnąć swojego życia  inaczej, zwyczajnie porozmawiać ze swoim mężem, odzyskać władzę nad swoim rodzicielstwem, teraz, kiedy nie było już ojczyma.
Jednak nie zapominajmy, że to książka, a w takich nie może być wszytko na tacy i zbyt łatwe.



                                                                            ****

"Jakże wszyscy się mylili w ocenie Marzeny i świata, w którym żyła. Pod prezentowaną na zewnątrz, sięgającą ideału powłoką kryły się dramat, kłamstwa i strach. A taka idealna rodzina. Taki perfekcyjny wizerunek..."


                                                                             ****




Historia skupia się wokół planów Marzeny na odzyskaniu własnego życia w niecodzienny sposób. Postanawia bowiem uciec od swojego męża, wystawnego życia, chociaż zastanawiam się, jak planowała to ogarnąć bardziej długofalowo, bo przecież były też dzieci. Jej ucieczka potoczyła się jednak zupełnie innym torem, niż planowała ona i jej wspólniczki, co wywołało szereg, często bardzo zabawnych zwrotów akcji w życiu każdej z nich. Pomoc Marzenie owocuje też nowymi członkami rodzin i deklaracjami mężczyzn.

Ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie w książce dwóch, alternatywnych zakończeń, gdzie to czytelnik, może zdecydować jak chciałby widzieć finał historii. Ja osobiście bardziej skłaniam się ku pierwszemu, bo uważam, że tak byłoby najlepiej, chociaż przyznaję, że dałam fory Leszkowi. Śmiałam się też jak wariatka, przy opisie atrybutów jednego z panów. Scena bardzo dramatyczna, ale grunt, że podziałało jak trzeba!

Idealna powieść dla wielbicielek książek Izabelli Frączyk, jest tu wszystko co kochamy, cięty język, doskonały humor, zagadka i gorący romans. Polecam.



Daję : 8/10
Ilość stron : 393
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

8 komentarzy:

  1. Mam ochotę na oba tomy. Recenzja super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zachęcam do przeczytania tych książek 💛

      Usuń
  2. Mam drugą część w planach ale też nie czytałam pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem spokojnie można czytać tom drugi bez znajomości pierwszego, choć momentami pewnie będziesz czuć niedosyt, że czegoś nie czytałaś 😉

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale to tylko kwestia czasu, kiedy nadrobię zaległości.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja zamierzam sięgnąć po część pierwszą. Ciekawa jestem co dziewczyny nawywijały wcześniej 😁❤️

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze styczności z książkami tej autorki i na razie tego nie planuję.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję zatem, że poświęciłaś czas a przeczytanie mojej recenzji❤️

      Usuń