czwartek, 14 czerwca 2018

"Mateusz i zapomniany skarb" Magdalena Witkiewicz 22/2018

                         


                          "MATEUSZ I ZAPOMNIANY SKARB"
                                              Autor : Magdalena Witkiewicz
                                        Wydawnictwo : OD DESKI DO DESKI
                                            Ilustracje : Joanna Zagner - Kołat


Cześć:)
Dziś przychodzę do was z propozycją wakacyjnej lektury. Nie dlatego że nadaje się do czytania tylko w wakacje, o nie! Dlatego, że książka jest fantastyczną podpowiedzią jak spędzić kreatywnie czas z dzieciakami. Bo ona nie tylko będzie bawić, wzruszać, ale pozwoli na lepsze poznanie relacji dziecko-rodzice (no dobrze, czytaj - dorośli;) )


Mateusz, z radością kończy drugą klasę i czeka na wakacje, które wreszcie nadchodzą. Jak zawsze jedzie na Kaszuby, gdzie tym razem wraz z siostrą, Stasiem, Antosiem i Jurkiem szuka skarbu.
Co to jest równouprawnienie, czy dorośli zawsze mówią prawdę (a skądże!), dlaczego ciotka Franka mówiła czule do ryżu i czy skarb okaże się wielkim bogactwem, czy czymś zupełnie innym - o tym możecie przeczytać w tej książce!

(źródło opisu wydawnictwo oddeskidodeski)





"Mateusz i zapomniany skarb" to już trzeci tom przygód Lilki, Matewki i całego grona ich przyjaciół.
Oczywiście, namawiam tu do wcześniejszego poczytania poprzednich książeczek, bo niby da się czytać osobno, ale jednak niektóre sytuacje łączą się z poznanymi wcześniej ;)


Nadchodzi czas kolejnych wakacji. Jak co roku, znów wszyscy (no prawie) trafiają do ukochanego, leśnego domku na Kaszubach - Amalki. Domek jak zwykle, zdaje się być z gumy i mieścić nieograniczoną liczbę osób. Znajdziemy tam i ciotkę Frankę (biedaczka przez lekkomyślność Mateusza, została zaliczona do rzeczy starych!), jest i Johnny, który potem ma sprawdzać z samolotu czy widać dach ciotki Aneczki, są i bliźniacy Staś i Antoś, ciotka Agata na ostatnich nogach, mama Żaba i całe mnóstwo innych.
Mateusz, główny narrator książeczki zauważa pewne nieścisłości i niekonsekwencje w zachowaniach u dorosłych, co doprowadza do bardzo zabawnych sytuacji, i zaznaczam, są one jak najbardziej realne! Nie będę tu zdradzać konkretów, bo zabiorę Wam cała zabawę, a tego absolutnie nie chcemy.
Tytułowy zapomniany skarb, to historia którą podsłuchał, najzwyczajniej przez przypadek (jak zawsze!) Matewka. Chodziło o mapę sporządzoną przez dorosłych, kiedy byli jeszcze dziećmi, do skarbu ukrytego gdzieś w okolicy domku. Oczywiście chłopiec wtajemnicza w sprawę resztę swych kompanów zabaw, i wszyscy postanawiają odnaleźć tajemniczą mapę. Czy uda im się tego dokonać? Tym bardziej że po drodze spotkają zaskakującą przeszkodę ;)

Magdalena Witkiewicz ma niezwykły talent pisania nie tylko dla dorosłych, ale i również dla dzieci. Jej książeczki są inspirowane historiami wziętymi wprost z własnego podwórka, do tego dodajmy szczyptę fantazji, bogatej wyobraźni i niespożytej energii dzieci, a mamy przepis na bestseller. Trzeci tom serii o Lilce, Mateuszu i bandzie, to moim zdaniem najlepsza historia. Kto wie, może dlatego że dzieci pisarki dorastają i ma więcej inspiracji?;) w każdym razie, część przygód, my dorośli znamy już z fanpage autorskiego, np akcja Pan Szambiarz;)Autorka swoimi historiami nie tylko bawi dzieci, czy podrzuca pomysły na fajne spędzanie czasu bez "całej elektroniki". Ona też uczy. Pokazuje co jest ważne w życiu, czym jest wzajemny szacunek, jak ważna jest współpraca, czy czasem powiedzenie dobrego słowa. Możemy w trakcie czytania wyjaśniać pociechom znaczenie różnych trudnych słów, tłumaczyć że dorosły i dziecko inaczej rozumieją czasem te same sytuacje. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że czytanie dziecku takich książek jest niezwykła przyjemnością i dla rodzica. Ta książeczka, to również powrót do przeszłości dla dorosłych, chwilka na wspomnienia o dawnych dziecięcych wakacjach...Ach...To były czasy;) Polecam z całego serca!






Daję : 10/10
Ilość stron : 192
Wydawnictwo : OdDeskiDoDeski

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Wydawnictwu OdDeskiDoDeski




czwartek, 7 czerwca 2018

"Singielka w Londynie" Marta Matulewicz 21/2018

                      

                                    "SINGIELKA W LONDYNIE"
                                                    Autor : Marta Matulewicz
                                                      Wydawnictwo : LIRA



Dzień dobry!
Za oknami wręcz afrykańskie upały, przynajmniej tu, w miejscowości położonej nad rzeką Nil.
A ja przychodzę do was z najnowszą recenzją. Dziś książką idealna na lato, na wycieczki, na kiepski nastrój, no po prostu do czytania :)


Ewa wyjeżdża do Londynu, aby podjąć pracę i nawiązać nowe znajomości. Bohaterka, śmiała dwudziestokilkulatka, w nowym, nieznanym środowisku traci pewność siebie i z zadziwiającą łatwością – ale i wdziękiem – wpada w kolejne tarapaty. Ewa poznaje mieszkańców Londynu, szuka pracy, miłości, ale też odkrywa nowe smaki życia. Przekonaj się, co czeka rezolutną singielkę w wielkim mieście!
(źródło opisu empik.com)



Martę Matulewicz poznałam wirtualnie, kiedy promowała swą powieść, wydaną wtedy tylko w formie ebooka, jeszcze pod innym wówczas tytułem "Dylematy Laury". Powiem szczerze, że mimo iż polubiłam autorkę za jej styl bycia, delikatność, pewną nieśmiałość i niepewność, to jednak miałam wątpliwości czy w dzisiejszych czasach, książka tylko w formie elektronicznej ma sens. Patrząc na rozmaite "gryzonie" typu chomik, niestety, sprzedaż na plusie jest mega ciężką sprawą.
A jednak, upór i nie ukrywajmy talent Marty, pozwolił na odniesienie pierwszego sukcesu. Książką zainteresowało się fantastyczne wydawnictwo. Po małej korekcie powieść wydano pod nowym tytułem "Singielka w Londynie", i ubrano w cudną okładkę w optymistycznych, słonecznych barwach.

Ewa, bohaterka powieści, to kobieta która po rozstaniu z chłopakiem postanawia wyjechać w poszukiwaniu szczęścia i lepszego jutra do Anglii, a dokładnie Londynu. Jest to tym łatwiejsze że na miejscu oczekuje na nią przyjaciółka Zosia, mieszkająca tam już jakiś czas. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie wrodzona skłonność dziewczyny do wpadania we wszelkie możliwe tarapaty.
Forma pierwszoosobowa pozwala czytelnikowi na niezwykle łatwe wczucie się w postać Ewy, to co myśli, mówi, przeżywa to wszystko wręcz "widzimy" na własne oczy.
Dziewczyna, w przeciwieństwie to takiej Brigitte Jones, nie jest irytująca. Jej przygody są bardzo realne i naprawdę zabawne! Jest ona optymistką która potrafi wziąć sprawy w swoje ręce. Szuka pracy, poznaje nowych ciekawych! ludzi, zwiedza miasto.
Bardzo polubiłam również postać drugoplanową, czyli Zosię. Zazdroszczę Ewie takiej przyjaźni. Dziewczyny są niesamowite, zawsze mogą na siebie liczyć, pomagają sobie bezinteresownie, wspierają. To naprawdę rzadkość w dzisiejszym świecie. Do tego dołóżcie sobie przystojnego strażaka, lekarza czy też policjanta ;) Oj, mają te dziewczyny fart!



Nie zdradzę wam więcej treści, bo popsuję całą zabawę. To naprawdę, jak na debiut, dobry kawał komedii obyczajowej. Lektura lekka, zabawna, czyta się ją z przyjemnością . Uważam że Marta Matulewicz ma potencjał, by zostać dostrzeżoną na polu dobrze rokujących autorek.
A jeśli miałabym już do czegoś się przyczepić...zbyt często pojawia się tam słówko"wspaniale" we wszystkich jego odmianach. Na ok. 140 stronach naliczyłam ich 33. Dla mnie było to odrobinę irytujące.


Daję : 8/10
Ilość stron : 314
Wydawnictwo : LIRA

Za egzemplarz do recenzji i możliwość przeczytania dziękuję autorce, Marcie Matulewicz oraz Wydawnictwu LIRA.

środa, 30 maja 2018

Szósty miesiąc roku, czas na Czerwcową Polecajkę Papierowych stron.

                  
               "POLECAJKA CZERWCA" Papierowych stron.

Witajcie.
Czas na kolejną Polecajkę. Ale ja to lubię!Wyszukiwanie na stronach wydawnictw co w trawie piszczy, te nowe okładki, premiery, element zaskoczenia kiedy znajduję wyjątkową perełkę...
Zaczynamy ;)
Pamiętajcie, kolejność zupełnie przypadkowa ;)

Nr.1 "MIŁOŚĆ MA TWOJE IMIĘ"
Ilona Gołębiewska.Wydawnictwo MUZA .
PREMIERA 6 CZERWIEC



Potrzeba bycia kochanym określa nasze życia. Błądzimy, szukamy, wciąż mamy nadzieję, że obok nas pojawi się ten ktoś najważniejszy. Ale „serce nie sługa”, nie zawsze postępuje zgodnie z rozumem i potrafi pokochać człowieka, który niszczy siebie, bliskich i swoje życie.
Anna Janowska, kobieta z przeszłością, samotnie mierzy się z wyzwaniami, wciąż nie może znaleźć szczęścia. Prowadzi intensywne życie, by zapomnieć o tragicznym wypadku sprzed lat, który odebrał jej rodzinę i sprawił, że młoda dziewczyna musiała szybko dorosnąć.
Michał Gebert, mężczyzna po przejściach, dawno wyczerpał limit życiowych błędów i upadków, z których nie może się podnieść. Stracił zaufanie do siebie samego, co jeszcze bardziej pcha go w stronę ryzykownych zachowań i życia i bez zasad. Mimo pomocy ze strony rodziny i przyjaciół zdaje się zbliżać do granicy życiowego dna.
Czy dwoje tak zupełnie różnych ludzi może stworzyć udany związek? Czy przeszłość nie upomni się o nich w najmniej oczekiwanym momencie? Czy miłość obroni się w starciu z siłą uzależnienia? Czy można uratować kogoś przed życiowym upadkiem?
Utkana z emocji, wzruszająca i niezwykle prawdziwa powieść o różnych odcieniach miłości, która jest sensem życia. Autorka udowadnia, że nigdy nie należy się poddawać, nawet jeśli odchodzą najbliższe osoby, życie nas nie rozpieszcza, a miłość omija szerokim łukiem. Czasem wystarczy jedno niespodziewane spotkanie, by wszystko zmieniło się nie do poznania.
(źródło opisu i okładki- Wydawnictwo MUZA)

Nr.2 "MOJA TWOJA WINA"
Beata Majewska. Wydawnictwo KSIĄŻNICA /ZNAK LITERANOVA
PREMIERA 20 CZERWIEC

Urszula przyłapuje męża na zdradzie. Decyduje się odejść od niego i zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu odziedziczonym po przyszywanej ciotce. Zdruzgotanej kobiecie nie jest łatwo w nowej sytuacji, ale wspierają ją wieloletnia przyjaciółka oraz rezolutna sąsiadka. Niebawem były mąż zaczyna wykorzystywać Ulę finansowo. Wtedy w życiu Urszuli pojawia się Michał Żuk – początkowo konkurencja biznesowa, potem opiekuńczy mężczyzna ratujący ją z opresji. Niestety Michał skrywa tajemnice, które mogą zniszczyć rozkwitający związek.
(Opis okładkowy, zdjęcie autorskie)

Nr.3 "MGŁY TOSKANII"
Natasza Socha. Wydawnictwo EDIPRESSE POLSKA. PREMIERA 20 CZERWIEC




Lena ma dwadzieścia dziewięć lat i pracuje jako konserwator dzieł sztuki. Jej imię powstało ze zdrobnienia dwóch innych - Helena i Magdalena. Mgła jest mieszanką powietrza i wody. Ten dualizm wyznacza całe życie głównej bohaterki. Jest ona i dwóch mężczyzn. Starszy i młodszy. Ojciec i syn. Igor mieszka w Polsce i pracuje jako fotograf, Ian jest rzeźbiarzem w Toskanii. Lena nie potrafi wybrać żadnego z nich, więc decyduje się na równoległe życia. Dwa kraje, dwa żywioły, dwa związki. W tle malownicza Toskania i pewien fresk z końca szesnastego wieku. Czy miłość można podzielić, rozłożyć na procenty? A może wolno kochać jednakowo silnie, bez konieczności wyboru?
(źródło opisu i okładki Empik.com)

Nr.4 "WITHOUT MERIT"
Colleen Hoover. Wydawnictwo OTWARTE. PREMIERA 20 CZERWIEC



Siedemnastoletnia Merit na pewno nie ma normalnego życia. Jej schorowana matka mieszka w piwnicy,
a ojciec na górze – z nową żoną i dziećmi z obu małżeństw. Jej siostra bliźniaczka, śliczna Honor, to chodzący ideał, a brat Utah – nieznośny perfekcjonista. Merit czuje, że jest ich zupełnym przeciwieństwem, że wciąż robi coś nie tak, jak powinna, a na dodatek stale przydarza jej się coś złego.
Najbardziej bolesne są dla niej jednak kolejne tajemnice, które coraz bardziej oddalają od siebie członków rodziny. W tym sekret samej Merit: dziewczyna zakochuje się w chłopaku swojej siostry. Sytuacja zaczyna ją przerastać. Rezygnuje ze szkoły, zaszywa się w domu i po cichu „znika z własnego życia”, a w końcu postanawia opuścić dom na zawsze. Jednak jej plan nie wypala i musi zdecydować… czy może dać drugą szansę nie tylko swojej rodzinie, ale również sobie.
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo OTWARTE)

Nr.5 "KROPLA NADZIEI"
Katarzyna Michalak. Wydawnictwo SPOŁECZNY INSTYTUT WYDAWNICZY ZNAK. PREMIERA 20 CZERWIEC



Każdy pragnie być kochany, każdy, bez wyjątku. Miłość jest nam niezbędna do życia jak oddychanie, a kto twierdzi inaczej, ten kłamie – albo jest bez serca.
Tragiczne wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że świat Mateusza, Siergieja i Nataniela legł w gruzach, a w ich sercach zapanowała rozpacz. Senna, urocza mazurska wioska, stała się świadkiem najtrudniejszych chwil w ich życiu. Czy Siergiej będzie w stanie pogodzić się z odejściem tej, której zaufanie i miłość z tak wielkim trudem odzyskał? Czy Mateusz na nowo odnajdzie sens istnienia? A Nataniel? Czy i dla niego wreszcie wzejdzie słońce?
Nawet po najczarniejszej nocy nastaje dzień, a gdy przyjdzie czas, zbolałe serce jest w stanie uleczyć choćby mała kropla nadziei. Kto lub co odegra taką rolę w losach trzech życiowych rozbitków? Jak skończy się ta porywająca mazurska opowieść?
„Kropla nadziei” to ostatnia część bestsellerowej Trylogii mazurskiej, serii, która porusza serca wszystkich tych, którzy potrafią kochać. W serii ukazały się już: „Gwiazdka z nieba” i „Promyk słońca”.
(źródło okładki i opisu empik.com)

Nr.6 "POZA RYTMEM"
Cherry Brittainy C. Wydawnictwo FILIA. PREMIERA 6 CZERWIEC



Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu. Była licealną pięknością, podczas gdy ja grałem niezdarnie na ulicy. Łączyły nas jedynie muzyka i samotność. W jej oczach dostrzegałem, że nie zawsze uśmiechała się szczerze, choć jej głos dawał mi nadzieję, której poszukiwałem od tak dawna. Pewnego dnia jednak, dziewczyna zniknęła mi w okamgnieniu.
Kilka lat później stanęła przede mną na nowoorleańskiej ulicy. Zmieniła się, ale ja również byłem już inny. Życie sprawiło, że staliśmy się wycofani, zamknięci, oschli. Czas odebrał nam lekkość.
Nawet jeśli nie byliśmy już tacy, jak kiedyś, moje złamane serce rozpoznało jej smutek. Wróciła, więc nie mogłem pozwolić, by ponownie mi się wymknęła.
Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu, ale gdy spotkaliśmy się po latach, stałem się dla niej huraganem.
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo FILIA)

Nr.7 "PÓŁ NA PÓŁ"
Izabella Frączyk. Wydawnictwo PRÓSZYŃSKI I S-SKA. PREMIERA 6 CZERWIEC.



Witaj ponownie na Śnieżnej Grani! Miejscu, gdzie mógłbyś być gościem, a najchętniej pozostałbyś na dłużej…
W życiu rodziny Stachowiaków nadal wiele się dzieje. Nikt nie może przewidzieć nadciągających problemów. Podhalański pensjonat Szarotka niezmiennie tętni życiem, a na stacji narciarskiej zachodzą kolosalne zmiany. Również w życiu prywatnym bohaterowie nie mogą liczyć na nudę. Edek rozwija skrzydła jako biznesmen. Wraz z Agnieszką spodziewają się dziecka. Aniela traci głowę dla nowej miłości, a Nastka co chwila wpada w nowe tarapaty.
Lola układa sobie nareszcie relacje z ojcem Mani i nie tracąc nadziei, szuka szczęścia gdzie indziej.
Czy młoda kobieta wreszcie zrozumie, co w życiu naprawdę ważne? Czy nareszcie poskłada w całość swoje serce potłuczone na kawałki? Andrzej, Bruno, Piotr… Który z nich okaże się jej najlepszym wyborem?
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Prószyński)

Nr.8 "WŁAŚNIE TAK!"
Anna Szafrańska. Wydawnictwo NOVAE RES. PREMIERA 6 CZERWIEC.

Dwudziestoczteroletnia Stefania doskonale wie, jak smakuje sukces. Skończyła z
wyróżnieniem studia dziennikarskie, pracuje w prestiżowym piśmie kobiecym, a jej książki
cieszą się niesamowitą popularnością wśród nastolatek. Stać ją na mieszkanie w centrum
Warszawy, dobry samochód i markowe ciuchy.
Kiedy z rodzinnej Drzewicy, z której wyjechała jako nastolatka, przychodzi zaproszenie na
ślub jej kuzynki, uznaje, że jest już dość silna, by zmierzyć się z traumą z przeszłości, od
której uciekła do stolicy. Ten nieoczekiwany powrót do przeszłości okaże się dla niej
początkiem czegoś nowego. Czegoś, na co czekała przez całe życie.
Fragment:
Ciocia energicznie chwyciła jedną ręką za rączkę walizki, a drugą przytuliła mnie do siebie
jak dawno niewidzianą córkę. Moje ciało natychmiast samoistnie spięło się nerwowo. Chyba
musiała to poczuć, bo ucałowała mnie szybko w czubek głowy i odsunęła się na odległość
ramienia.
– Wujek zaparkował przed stacją – rzuciła szybko, ale nie zdążyła ukryć przede mną
zmartwionego spojrzenia.
Nie czułam się komfortowo w jej obecności, i ciocia o tym wiedziała. W tej sytuacji trudno
zachować jakiekolwiek pozory. To było niezręczne, a na dłuższą metę drażniące. Dlatego w
myślach odliczałam już minuty do wyjazdu.
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Novae Res)

Nr.9 "WIEDŹMA DUSZONA W WINIE"
Marta Obuch. Wydawnictwo FILIA. PREMIERA 13 CZERWIEC.



Bożena – stateczna pani menadżer jednego z banków – prowadzi uporządkowane, choć dość przewidywalne życie, w którym nie ma miejsca na szaleństwa. Nieoczekiwanie dziedziczy po wuju nieruchomość w małym miasteczku i odtąd już nic nie będzie takie samo. Tym bardziej, że nieruchomość jest dość nietypowa i ma swoje tajemnice. Zawsze elegancka Bożena stawia się na miejscu i musi zmienić pantofelki na gumiaki. I nie tylko. Zmiany w jej życiu zajdą na znacznie głębszych płaszczyznach i będą dotyczyć serca, które (dotychczas zimne i nieporuszone) zaczyna bić mocniej. A są ku temu… dwa dorodne powody. Bożena musi więc mądrze wybrać, choć ma coraz mniej czasu. W odziedziczonym budynku działa małe bistro, w którym może sprawdzić się jako kucharka – podejmuje więc wyzwanie. Okazuje się również, że miasteczko tylko pozornie jest oazą spokoju: dojdzie w nim do szeregu zdarzeń, które wstrząsną mieszkańcami. Bożena ma z tym ścisły związek…
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo FILIA)

Nr.10 "LARISTA"
Melissa Darwood . Wydawnictwo Kobiece. PREMIERA 21 CZERWIEC.


Pierwszy tom nieziemskiej serii pełnej miłości!
Larysa przez całe swoje życie marzyła o miłości od pierwszego wejrzenia. I to takiej, która nigdy nie przeminie. Kiedy na swojej drodze spotyka Gabriela, tajemniczego Nieznajomego z jej sennego koszmaru, jeszcze nie wie, że całe jej życie niedługo się zmieni. Zarówno on, jak i niedawno poznany Daniel, mają plany względem dziewczyny. Jednak tylko jeden z nich ma przyjazne zamiary. Czy dziewczyna wybierze mądrze?
Życie Larysy całkowicie się zmienia, kiedy pojawia się w nim Gabriel. Ten mężczyzna coś ukrywa, coś, co sprawia, że dziewczyna czuje się śledzona. Kim są tajemniczy Guardianie i Tentatorzy? Dlaczego życie Larysy jest w niebezpieczeństwie? Czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na miłość od pierwszego wejrzenia?
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Kobiece)

Nr.11"OWOC GRANATU"
Maria Paszyńska.Wydawnictwo PUBLICAT/KSIĄŻNICA.PREMIERA 20 CZERWIEC.


Lato 1939 roku, Kresy. Elżbieta i Stefania, wchodzące w dorosłość bliźniaczki, spędzają beztroskie wakacje w dworku dziadków. Sielankową atmosferę przerywa warkot niemieckich samolotów. Wkrótce ze wschodu nadciąga kolejne zagrożenie: Armia Czerwona. Rozpoczyna się dramatyczna walka o przetrwanie. Dziewczęta nie przypuszczają nawet, co szykuje dla nich los i jaką cenę przyjdzie im zapłacić za każdy dzień życia.
Pierwsza część trylogii „Owoc Granatu” to opowieść o miłości, rodzinie, wierności i odpowiedzialności, zawsze i pomimo wszystko. Oparta na faktach wstrząsająca historia wygnanych kobiet, których tułaczy szlak wiódł z Rzeczypospolitej przez Syberię aż na Bliski Wschód.
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Publicat)

Mam nadzieję że znajdziecie tutaj coś ciekawego i dla siebie ;) A może pochwalcie się, na co wy czekacie?


poniedziałek, 28 maja 2018

"Syn zakonnicy" Joanna Jax 20/2018

                                      


                                       "SYN ZAKONNICY"
                                                    Autor : Joanna Jax
                                             Wydawnictwo : VIDEOGRAF


Witajcie kochani.
Już kiedy zobaczyłam okładkę książki "Syn zakonnicy", zaintrygowała mnie. A kiedy do tego dołożyłam opis okładkowy, nie mogłam się doczekać kiedy do mnie dotrze (I tak naprawdę, zanim dotarł egz. recenzencki zakupiłam ebooka! ), i ją przeczytam. Czy spełniła moje oczekiwania? O tym już za chwilkę.
Zapraszam.

Historia fikcyjna, dla której inspiracją były wydarzenia, które mogły mieć miejsce w rzeczywistości. Zakazana miłość z czasów wojny, między oficerem niemieckim i siostrą zakonną. Owocem tego związku jest dziecko, które po latach dowiaduje się prawdy o swoich rodzicach i próbuje odzyskać tożsamość, jednak wciąż napotyka na mur milczenia. Kluczem do rozwiązania zagadki jest pamiętnik zakonnicy, który pisała przez niemal całe życie, a który po jej śmierci znika w tajemniczych okolicznościach. Komu zależy na tym, by człowiek będący owocem trudnej i niespełnionej miłości nigdy nie poznał prawdy? Czy ma to związek z ogromnym majątkiem? Co kierowało rodzicami, którzy oddali własne dziecko pod opiekę obcych ludzi? Czy zdołali odkupić swoją winę? W tej opowieści nic nie jest czarno-białe ani oczywiste, a autorka kolejny raz prowadzi nas przez meandry ludzkiej duszy i trudnych życiowych wyborów.
(opis okładkowy : Wydawnictwo Videograf)





O Joannie Jax słyszałam nie jednokrotnie. Polecały ją koleżanki, panie w bibliotece, ale jakoś nie miałam okazji sięgnąć po jej książki(czego teraz naprawdę żałuję!). Dlatego nie przepuściłam okazji kiedy zobaczyłam jej najnowszą powieść.
Tytuł "Syn zakonnicy" może wydawać się nieco "sensacyjny", kojarzący się z mnóstwem afer o jakich po wielokroć słyszymy w tv, czy też czytamy w prasie. Autorka w swej książce pokazała historię siostry Judyty w zupełnie innym świetle. To nie byle opowiastka, o gorącym romansie i jego skutkach w miejscu , gdzie nie powinno mieć to zdarzenia. To o wiele głębsza historia, gdzie sednem historii jest prawdziwe uczucie, rozterki będące wyrzutami sumienia na całe życie, i tragiczne losy wielu pogubionych ludzi.

Siostrę Judytę poznajemy w momencie kiedy jej życie dobiega końca. W niemalże ostatnim tchnieniu, powierza jednej z ulubionych zakonnic medalion z ukrytym kluczem. A klucz ten, strzeże tajemnicę życia zakonnicy, zwanej kiedyś Amelią Kessler. Od tego czasu, misją siostry Miriam, staje się przekazanie ukrytych pamiętników osobie, której jako jedynej w rodzinie, ufała przełożona zakonu Judyta.

Akcja książki dzieli się jakby na dwie części (kto woli może to nazwać akcją dwutorową ;) ) Pierwsza, to czas teraźniejszy, a druga to okres znany z pamiętników siostry Judyty, których narratorką jest młodziutka Amelia, a potem już siostra Judyta. Poznajemy tutaj bardzo dokładnie jej losy, poprzez beztroskie lata spędzone w rodzinnym majątku z siostrami, czas studiowania w Paryżu, poznanie miłości życia Rudolfa- niemieckiego żołnierza i jej( no może nie do końca zawsze, jej) późniejsze wybory.
Czas teraźniejszy dominuje Jerzy Rosiak. Człowiek, który będąc już w kwiecie wieku, poznaje prawdę o swym pochodzeniu od umierającego brata. Od tej chwili celem jego życia staje się potwierdzenie, kim tak naprawdę jest. Czy znana zakonnica, mogła być jego matką?
To również część w której powoli poznajemy Miriam, jej odwagę, upór i drogę którą podąża. To okres, w którym poznajemy przerażające wręcz intrygi, matactwa i wpływy kościoła. Instytucji, która czasem za wszelką cenę strzeże swoich tajemnic.

                                                                     *****

       "Wiedział jedno - jego rodzice się kochali. Niestety, w niefortunnym czasie historii."
                                                                    *****

Powieść "Syn zakonnicy" urzekła mnie od pierwszych stron. To książka która uświadamia, że człowiek czasem staje przed takimi wyborami, że wybierając którąkolwiek z opcji, z góry skazany jest na cierpienie. Tu nie ma mniejszego zła, szczególnie w momencie, kiedy prawie cały świat staje przeciwko tobie, by ukryć wstydliwy kłopot.

                                                                   *****

"To było serce pełne bólu i tęsknoty, a jednak życie matki Judyty było świadectwem prawdy. O ludzkich słabościach, namiętności i grzechu. Przecież taki właśnie jest człowiek."
                                                                  *****

Autorka łącząc w swojej powieści dwa światy, ten dawny i ten współczesny, doskonale uwypukla różnice pomiędzy nimi. Jak kiedyś wglądały stosunki rodzinne, wpływ rodziców na wybory dzieci, wpływ kościoła na osoby w jego szeregach. Czasy się zmieniły, mamy wolny wybór, sami decydujemy o swoim życiu, a ludzie których kochamy są po to, by nas wspierać, a nie oceniać i karać w naszych wyborach. Szczególnie uwidocznione są tu przykłady na postaciach siostry Judyty i Miriam. Te same ścieżki którymi podążały, a zupełnie inne historie, inne postrzeganie świata i inna wiara w siebie.

                                                                  *****

"...Ale ja, zamiast patrzeć na jego drogowskazy, skręcałam w ślepą uliczkę. Bo tam kazali mi iść inni ludzie..."

                                                                 *****

To co mnie oburzało podczas lektury, to ogromne zakłamanie tam, gdzie nie powinno go być. To brak wsparcia i pomocy w miejscu, które do tego zostało stworzone. Kościół, klasztor, miejsce które powinno być azylem dla każdego, nawet grzesznika, stało się siedliskiem tajemnicy, kłamstwa i cierpienia wielu osób.
Autorka już na wstępie powieści zaznaczyła, że nie jest to historia na faktach, jednakże inspirowana w jakieś części prawdziwą historią. I do tej pory w mojej głowie plączą się myśli, czy mały chłopiec który był owocem miłości, naprawdę musiał zostać tak surowo ukarany? Jak można dziecko karać za grzechy rodziców? Tym bardziej że ono nawet nie wiedziało o ich istnieniu... I czy historia mogłaby się tak potoczyć?
Może nie do końca poznacie tu wszystkie odpowiedzi, ale ja zachęcam, by zapoznać się z tą pozycją Joanny Jax, naprawdę warto poświęcić jej chwilę.

                                                                *****

"Najwyraźniej ludzie potrzebowali do pełni szczęścia nie tylko Boga, ale także drugiego człowieka. Nie każdego, ale bardzo konkretnego."

                                                               *****




Daję : 10/10
Ilość stron : 400
Wydawnictwo : VIDEOGRAF

Za możliwość przeczytania i egzemplarz recenzyjny, dziękuję Wydawnictwu Videograf.




Polityka prywatności "RODO"

                               
                                   INFORMACJA RODO

Kochani. Jeśli to widzicie, proszę zapoznajcie się z tą informacją. Ułatwi nam to organizację konkursów i wzajemną komunikację :)




25 maja 2018 r. wejdzie w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej dotyczące ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu tych danych, czyli RODO. Informuję, że wchodząc na mojego bloga Papierowe strony-blog recenzencki, przyjmujesz do wiadomości poniższe:
1) Administratorem ww. bloga jest osoba fizyczna, Agnieszka Caban-Pusz,kontakt  cabana10@poczta.fm.
2) Każdy kto zostawia komentarz (również z załącznikami w postaci zdjęć) na ww. blogu/Fp/grupie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w postaci: adresu e-mail, imienia i nazwiska, nick’a oraz numeru IP.
3) Podanie danych przez Użytkownika zawsze jest w pełni dobrowolne.
4) Administrator informuje, że stosuje na blogu widgety pokazujące działania podejmowane przez niego na innych stronach, głównie na stronie Facebook, i Czytam Pierwszy.
5) Administrator powierza sporadycznie dane platformie blogger, na której znajduje się jego blog recenzencki, oraz firmie Facebook - gdzie znajdują się strony FP/grupa (głównie).
6) Biorąc udział w organizowanych przez Administratora konkursach, wyrażasz zgodę na:
a) publikację swoich danych - imię i nazwisko lub nick - w celu ogłoszenia zwycięzcy
b) przetwarzanie danych osobowych (imię, nazwisko, adres pocztowy, nr telefonu i inne) wyłącznie dla celów konkursowych
7) Ww. dane zostaną wysłane przez Zwycięzcę do Administratora poprzez mail: cabana10@poczta.fm lub "wyślij wiadomość" na profilu na Facebooku, a po wysyłce nagrody i/lub potwierdzeniu jej odebrania, zostaną usunięte. Dane osobowe uczestników konkursu są przetwarzane wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu i tylko do momentu wysyłki nagrody lub do czasu przekazania ich ewentualnemu Sponsorowi nagród, jeśli to on dokonuje wysyłki.
Dane przetwarzane będą na podstawie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO) oraz ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.

piątek, 18 maja 2018

"Pod skrzydłami miłości" Izabela M.Krasińska 19/2018



                                         "POD SKRZYDŁAMI MIŁOŚCI"
                                               Autor : Izabela M.Krasińska
                                             Wydawnictwo : CZWARTA STRONA

Książki autorstwa Izabeli M. Krasińskiej, kusiły mnie od pewnego czasu .Wciąż gdzieś natrafiałam na okładki, opinie, czy też zapowiedzi najnowszej premiery. Dlatego, kiedy zobaczyłam ogłoszenie o naborze recenzenckim bez wahania napisałam do wydawnictwa. Udało się! A jakie mam wrażenia po przeczytaniu debiutanckiego tytułu "Pod skrzydłami miłości" przeczytacie poniżej ;) Zapraszam.


Najpiękniejsza miłość to ta, która zdarza się w najmniej oczekiwanym momencie.
Martą targały emocje. Po tym, gdy uświadomiła sobie, że związek w którym tkwi od lat nie ma szansy na przyszłość, omal nie zginęła. Jej samochód uderzył w drzewo. Ale choć otarła się o śmierć, tak naprawdę zyskała nowe życie.
Na szczęście na ratunek został jej zesłany anioł…
Między dziewczyną a strażakiem, który wyciągnął ją z wraku auta, zaczyna rodzić się uczucie. Niestety miłość czasami nie wystarcza…
Co robić, gdy los rzuca kłody pod nogi, a z pozoru najlepsze rozwiązania nie są spełnieniem marzeń? Czy Marta znajdzie w sobie siły, by zaufać w pełni?
Pod skrzydłami miłości to niezwykła opowieść o poszukiwaniu szczęścia i własnej drogi. To także urzekająca historia o bezgranicznej miłości.
(źródło opisu Czwarta strona)





Główną bohaterkę Martę, poznajemy w chwili, kiedy jej życie staje na zakręcie. Odkrywa prawdę o swoim niefortunnym związku z żonatym mężczyzną, a całą sytuację niemalże przypłaca życiem. Wypadek samochodowy, to też początek czegoś nowego. Z płonącego auta wyciąga ją przystojny strażak Piotr. I od pierwszego spotkania coś zaczyna między nimi iskrzyć.
Marcie jednak ciężko sprecyzować, co znaczy dla niej miłość, Piotr natomiast, jako mężczyzna po przejściach, może nie tyle broni się przed uczuciem co jest bardzo ostrożny. Wspierani przez Wojtka i Magdę dają sobie szansę, poznają swoją przeszłość, historie rodzinne.
Mężczyźnie bardzo zależy ma tym, by ukochana naprawiła swe stosunki z rodzicami, bo wie, że czas potrafi leczyć nie tylko takie rany. Zdradza także Marcie swą największą bolesną tajemnicę. Czy mimo tego nadal będą mogli być razem?

                                                                 *******

"Dopiero przy Piotrze nauczyła się, że związek to coś więcej niż dziki sex. To przede wszystkim czyny, odpowiedzialność za drugą osobę i troska o nią."

                                                                ********

Powieść "Pod skrzydłami miłości" to debiut Izabeli M.Krasińskiej. Losy Piotra i Marty autorka rozwinęła w trzech tomach ( kolejne to "W obłokach marzeń" i "Za głosem serca").
Tom pierwszy jest dość przewidywalny. To taki schemat - coś się wali, coś układa, łatwe do przewidzenia "zbiegi okoliczności", aczkolwiek autorka potrafiła się wybronić. Nie spektakularnym zwrotem akcji ale tym, że bardzo umiejętnie wciąga swojego czytelnika w historię. Tak rowija historię, że mimo wszystko z przyjemnością zagłębiamy się w losy bohaterów. Poznajemy ich przyjaciół, kibicujemy podczas kryzysów czy sprzeczek. Martwimy się gdy los znów odwraca karty. To historia jakich wiele toczy się po sąsiedzku. Miłość tak jak w życiu, często opłacona jest wyrzeczeniami, nie wszystko toczy się według naszych planów. Ale czasem spada też na człowieka znienacka, niespodziewanie, a czy będzie trwała? To już zależy od nas samych. Jak bardzo nam zależy na tej drugiej osobie, na ile jesteśmy zdolni podjąć walkę w trudnych chwilach, wspierać się, wybaczać a czasem zwyczajnie słuchać nawzajem.
Autorka oprócz wątku miłosnego porusza także sprawy trudne, śmierć bliskiej osoby, zdradę, walkę o rodzicielstwo czy też waśnie rodzinne. Delikatnie też wtrąca kwestię moralności co widać w sprzeczkach między Magdą a Martą. A to sprawiło że w  efekcie końcowym, nie odbierałam książki jako czegoś przesłodzonego. Ja zdecydowanie daję temu debiutowi szansę i siadam do tomu drugiego. I liczę, że autorka tym razem zaskoczy mnie bardziej.


                                                             ******

                                  "Nie się dwa razy kochać tak samo..."

                                                           ******


Daję : 7/10
Ilość stron : 302
Wydawnictwo : Czwarta Strona

Za egzemplarz recenzencki i możliwość przeczytania książki, dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.






środa, 16 maja 2018

PRZEDPREMIEROWO "O co ci chodzi ?" Mira Białkowska 18/2018

                                
                                       "O CO CI CHODZI ?"
                                               Autor : Mira Białkowska
                                               Wydawnictwo : BIAŁE PIÓRO


Z twórczością pani Miry zetknęłam się po raz pierwszy. Jakie to było spotkanie? Moim zdaniem bardzo obiecujące. Jej styl pisania, a przynajmniej ten, pokazany w tej właśnie książce urzeka. Doskonale wyważonym humorem, umiejętnością tworzenia historii na dwóch płaszczyznach - oczami studentki, oraz oczami nauczycielki. Ale o tym w dalszej części recenzji;)

"O co Ci chodzi?" - to powieść pełna humoru i refleksji, w której nie brakuje również elementów tragicznych. W postaciach bohaterów byli studenci, mogą odnaleźć siebie i swoje życie studenckie (w tym "nietrafione" pierwsze miłości).
(źródło opisu i zdjęcia - Wydawca)



Powieść dominują dwie główne bohaterki, studentka Rozalia oraz profesor śpiewu Monika, oraz wszechobecna  muzyka, dzięki której zazębiają się ze sobą ich historie.
Rozalia, jak chyba większość dziewcząt w jej wieku, marzy o prawdziwej miłości. Ba, niby nawet spotyka się już z Ryszardem, ale w sumie, sama nie wie, czy to jest przyjaźń, czy to już kochanie. Niby wszystko jest jak być powinno, studiują, jeżdżą na obozy, fajnie się dogadują, spotykają we dwoje, ale związek nie jest, jakiś taki, porywający. Kiedy już coś zaczyna przyśpieszać, to znów z piskiem opon hamuje. I w tym właśnie momencie można zapytać -"o co ci chodzi?" Ale wszystko dzieje się do czasu, kiedy na scenę wkracza rywal, a dziewczyna... no właśnie ;) Co na to Rozalia?

Podczas wyjazdu do Zakopanego, gdzie grupka przyjaciół -Ryszard, Radek i Robert uświetniają muzycznie, urodziny dziadka jednego z nich, dziewczyny wyruszają w miasto. W jednej z knajp z regionalnym jedzeniem, Rozalia spotyka swoją profesor ze szkoły muzycznej.
Profesor Monika, to niesamowita osoba, której nie da się nie lubić. Jej poczucie humoru i wręcz absurdalne sytuacje w jakich bywa, bądź jest ich świadkiem, niejednokrotnie przyprawiały mnie o wybuchy śmiechu. Ona, plus najlepsze przyjaciółki Krysia i Kasia, to bomba z niespodziankami, a ich mężowie przy nich, wręcz oazy spokoju :) Dwie sceny podbiły moje serce totalnie, jedna to wycieczka nad Morze Martwe, a druga, niby zwyczajne spotkanie imieninowe...
Monika pojawia się w otoczeniu "młodzieży"na dłużej, dzięki propozycji utworzenia chóru. I od tego czasu jest obserwatorem, a czasem i słuchaczem, życia studentów. Obserwuje ich rozwijające się relacje i jest świadkiem wyborów życiowych.

                                                                   ******

"Tak niewiele potrzeba by urazić, a nawet zranić drugiego człowieka. Niechcący, przypadkiem, mimochodem. Wystarczy jedno, wypowiedziane bez zastanowienia słowo Jeden nieprzemyślany żart. Naprawienie sytuacji już nie jest takie łatwe. Czasem nawet bardzo trudne, ale warto się o to postarać. Zawsze."

                                                                  ******

Jak już wspominałam, to moje pierwsze spotkanie z twórczością Miry Białkowskiej. I jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Zaskoczona, ponieważ pisze ona zupełnie inaczej, niż dotychczas poznane przeze mnie autorki. Ma swój styl przelewania słów na papier, wyrażania emocji, swoisty rodzaj dowcipu który często, przepięknie, przemyca w ironicznych fraszkach, w których to jest świetna!

                                                                  ******

                             "Nosiłem ją na rękach Potem niekiedy na barana.
                              A dzisiaj? Osiemdziesiąt kilo! Niech zasuwa sama."


                                                                  ******

Jej powieść "O co ci chodzi", to powieść przyporządkowana do kategorii powieści obyczajowo/komediowej, i uważam że to całkiem trafne. Bo ona taka jest. To powieść o codziennym życiu studenta, jego rozterkach, wątpliwościach, czasem nietrafionych wyborach, ale też o tym że wrażliwość człowieka nie ma wieku. Nieważne, czy mamy naście, czy kilkadziesiąt lat, każdy z nas potrafi się mylić, palnąć gafę, czy tak po ludzku zwyczajnie czegoś się bać. Każdy ma też prawo do marzeń. Książka jest niesłychanie zabawna, szczególnie dzięki trzem "dojrzalszym" paniom. Ale, ostrzegam, to nie tylko powieść do śmiechu, bo przecież los bywa przewrotny.
Ze swojej strony czekam na kolejne powieści autorki, a wam już dziś, polecam "O co ci chodzi ?".

                                                                   ******* 

                                           "Rób jak uważasz, ale uważaj jak robisz"
                                             
                                                                   *******





Daję : 9/10
Ilość stron : 220
Wydawnictwo : Białe Pióro

Za możliwość przedpremierowego przeczytania powieści, dziękuję autorce - Mirze Białkowskiej.

Zdjęcia realne egzemplarzy książki "O co ci chodzi?", zawdzięczam również autorce <3