poniedziałek, 14 sierpnia 2017

"Wojowniczka" Natasha Lucas

                                                      "Wojowniczka"
                                      Autor: Natasha Lucas


Witajcie.
Tym razem zapraszam do zupełnie innego świata. "Wojowniczka" to książka z rodzaju paranormal romance/fantasy/fantastyka. To powieść, w której zderzają się dwa światy, świat Ludzi i świat Rasy.
Główni bohaterowie, których osobiście polubiłam od razu , to Serena i Jace.
Ona, młoda, ładna dziewczyna skrzywdzona przez okrutny los, opuszczona przez rodzinę (dopiero pochowała matkę) żyje w zakładzie karnym dla najbardziej niebezpiecznych kobiet na Nowej Ziemi. To nie jest zwyczajny zakład, to świetny biznes dla Naczelnika który "sprzedaje" usługi więźniarek wszystkim chętnym, odwiedzającym ten przybytek.
Serena, jako dziewica ma właśnie zostać sprzedana temu, kto zaoferuje najwyższą cenę. Dziewczyna wbrew logice nie godzi się na to, i postanawia zaufać, i oddać się mężczyźnie którego spotyka w lokalu. On, to jeden z przedstawicieli Rasy. Ogromny, przystojny i fascynujący. Od samego początku rodzi się między nimi coś, co trudno nazwać. Jace, bo to właśnie on, zafascynowany dziewczyną stawia Naczelnikowi ultimatum i zabiera Serenę do swojego świata. A tam rodzi się między nimi namiętność o której przeciętny człowiek może tylko śnić ;)

Książka, to debiut Natashy Lucas. Moim zdaniem bardzo udany, i inny od tych które do tej pory pokochałam. Natasha sprawiła że na pewno będę sięgać po tego typu powieści, a już na pewno sięgnę po kolejną część jej serii. Swoją drogą, ja to chyba mam jakąś słabość do debiutantów ;)
Przyznam szczerze, że w trakcie rozmowy z autorką, przed otrzymaniem pliku do recenzji, ta zaskoczyła mnie pytaniem o ulubionych autorów serii książek typu paranormal romance. Od razu odpowiedziałam szczerze, że nie mam takich, bo dotąd nie czytałam takich powieści jakoś namiętnie. Owszem, znam trochę fantasy ale nie na tyle by rzucać nazwiskami z rękawa. Ale jestem otwarta na literaturę i chętnie zobaczę co ma do zaoferowania czytelnikowi. Na szczęście Natasha okazała odrobinę wyrozumiałości i zaufania, przesyłając mi swoją książkę, za co dziękuję, bo jej powieść jest bardzo wciągająca!
Ostrzegam. To nie jest książka dla grzecznych dziewczynek. Dużo pikanterii, mocnych scen pełnych erotyzmu, ale... co mnie zaskoczyło fragmenty te nie były nużące, rozciągane na siłę, nie drażniły przy czytaniu. A dlaczego zaskoczyło?Ponieważ ostatnio omijam łukiem takie lektury ze względu na powielane schematy typu łóżko, podłoga, blat kuchenny i tak przez pół książki. No ludzie... Ileż to można o tym czytać? W "Wojowniczce" nie brak też przemocy, w końcu Rasa to groźni osobnicy. A wszystko to przełamane idealną porcją świetnego dowcipu.Trochę zabrakło mi szerszego obrazu życia Rasy, takiego codziennego. Co sprawia że są tacy a nie inni.Ale... myślę że to ma sens. Przecież to dopiero pierwszy tom serii. Nie można odkrywać od razu wszystkich kart :)
Autorka bardzo interesująco przedstawiła sylwetki współbratymców Jace'a. Zrobiła to tak wiarygodnie, że byłam w stanie uwierzyć że Oni istnieją naprawdę. Że gdzieś tam jest też Druga Strefa i inny świat. Pokazała, że jedno spojrzenie może wszystko zmienić, że przeznaczenie potrafi wywrócić wszystkie plany. Ale czy na gorsze? ;) Przekonajcie się sami.
Polecam!

Ulubiony cytat:

                 
                                                                  ***
"To przeznaczenie. Wiedza, że tylko ta jedna, właściwa osoba dopełni cię i będzie twoim towarzyszem, przyjacielem, kochankiem. Całym światem. Będziesz dzielił z nią smutek, a każda radość będzie podwójna. Umrzesz, by ją ochronić. Do końca życia będzie tą jedyną. "


Daję: 7/8
Ilość stron: 222 (e-book)
Wydawnictwo : Na chwilę obecną brak wersji papierowej.

Za możliwość przeczytania dziękuję autorce- Natashy Lucas

sobota, 12 sierpnia 2017

"Dance,sing,love.Miłosny układ" Layla Wheldon (Sandra Sotomska)


Kochani.
Dziś znów mam dla Was coś oszałamiającego.
Lekturę która porywa muzyką, tańcem i dość skomplikowaną historią miłosną.

Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.
(tekst z okładki książki)

Główni bohaterowie powieści to Livia Innocenti i James Sheridan. Livia to zwyczajna, młoda dziewczyna, z niezwykłą pasją i talentem. Z wykształcenia tancerka, a taniec to jej praca, miłość, i w sumie całe życie. Współpracuje przy teledyskach gwiazd światowej sławy. Z chwilą kiedy podczas kolejnego kontraktu poznaje nieznośnego, egoistycznego gwiazdora muzyki pop Jamesa Sheridana, jej życie zaczyna się nieźle komplikować.
Wszystko zaczyna się od oprowadzania chłopaka po Rzymie, do czego właściwie zostaje zmuszona. To wtedy dziewczyna poznaje jego prawdziwe oblicze. Chłopak jest dla niej bardzo nieprzyjemny, wręcz chamski i arogancki. Z jednej strony ją odstręcza, a z drugiej, co najbardziej ją zaskakuje, niewytłumaczalnie - przyciąga. A to zwiastuje dla Livii kłopoty. Czy euforia, motylki w brzuchu, fantastyczny sex i czułość to już miłość? A jeśli jedna osoba inaczej widzi związek, czy ten ma szansę przetrwać?
Jeśli chcecie się dowiedzieć co oprócz sceny i muzyki łączy tych dwoje młodych, niezależnych ludzi zapraszam do lektury. Do świata gorących rytmów, mocnych brzmień i fantastycznych osób  otaczających głównych bohaterów.

Na książkę "Dance, sing, love. Miłosny układ" trafiłam dzięki zaprzyjaźnionemu blogowi "My fair book world". U Eweliny na fanpage dowiedziałam się, że poszukiwani są recenzenci. Przeczytałam opis z okładki i stwierdziłam że to może być dobry tekst! I wiecie co, nie pomyliłam się, ani troszeczkę. Książka jest zaskakująca. Chwilami mocna, pełna ostrych słów, erotyki. Ale nie było to dla mnie ani trochę drażniące! A z drugiej strony mamy tam emocje, marzenia młodych ludzi, pierwsze randki, mnóstwo muzyki, tańca i przyjaźni.Wspaniale ukazanej przyjaźni! Jak dla mnie złożyło się to wszystko w niesamowicie wciągającą całość.
Zaskakujące dla mnie było to, że książkę napisała (czego się nie spodziewałam patrząc na okładkę),  Polka :) Młoda, bo zaledwie 23 letnia dziewczyna, Sandra Sotomska. Potrafiła ona wlać w swoją debiutancką powieść (która wcześniej na Wattpadzie miała 2.5 miliona! odsłon) tyle pięknych uczuć, a jednocześnie tyle samo bólu. A uczucia w Układzie miłości mają niesłychaną paletę barw. Czytając tę książkę czytelnik widzi tę paletę. Od delikatnego różu jako zalążka uczucia przywiązania,nadziei,  po czerwień namiętności, do szarości przypisanej zawieszeniu,niepewności, aż po czerń otaczającą rozpacz, smutek. Widzimy że nie ma dwóch takich samych związków. Każdy człowiek ma swoją własną definicję szczęścia, sam je buduje. I czasem jednym nieudolnym ruchem burzy.
To w mojej ocenie bardzo dobry debiut. Nie ma w tej książce miejsca na nudę, jest mnóstwo napięcia, zaskoczeń, humoru. Po prostu "czuje " się bohaterów. Przyznaję, czytałam wcześniej wrzucane recenzje, i bardzo zaskakiwało mnie oburzenie autorów postów na " nadużywanie przekleństw i alkoholu w tej książce". Owszem, nie brak tego w powieści, ale chwila... Jak na mój rozum, po pierwsze-to powieść. Fikcja literacka. Autorka tak po prostu widzi swoich bohaterów i tyle. A po drugie, tak się zastanawiałam, czy gwiazdy muzyki pop, rock... i cała ta światowa otoczka zespołów, piją wyłącznie herbatki, ew. colę? A szampana tylko po koncertach? Zamiast przekleństw mówią do siebie poetyckim wierszykiem? Nie sądzę :) Aczkolwiek, każdy ma prawo do swojej opinii :)Tym bardziej że samo zakończenie to dopiero majstersztyk! Tak się nie robi czytelnikowi Sandro ;) Polecam i sama już czekam na kontynuację!

Na zakończenie cytat ;)
                                    
                                                                 ***

"Osunęłam się na ziemię i zwinęłam w kłębek, szlochając przeraźliwie.
Wyznałam mu miłość, a on nie powiedział nic.
Nic.
Moje wcześniej złamane serce roztrzaskało się na jeszcze drobniejsze kawałeczki"


                                                                ***
Daję: 7/8
Ilość stron: 525
Wydawnictwo: EditioRed


Za możliwość przeczytania, dziękuję Wydawnictwu EditioRed

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

LBA - Liebster Blog Award


Cześć kochani!
Dziś kolejna świetna zabawa, do której nominowała mnie Ewelina z My fairy book world .Za co bardzo dziękuję!
A was zapraszam serdecznie, do przeczytania co miałam do powiedzenia odpowiadając na pytania Eweliny ;)

1. Co skłoniło cię do założenia bloga?
Na Facebooku mam grupę o tej samej nazwie co blog, jednak by być branym pod uwagę w wielu akcjach promocyjnych, recenzenckich, blog to podstawa. A do jego założenia "popchnęła"mnie właśnie Ewelina !

2. Co dało Ci blogowanie?
Współpracę z fantastycznymi autorkami! I oczywiście satysfakcję, że blog się rozwija, poznałam też fajnych ludzi dzięki wspólnej pasji. Na pewno warto było :)

3. Czym się zajmujesz poza czytaniem i blogowaniem?
Kocham podróże! Wspólnie z mężem robimy tysiące km. samochodem po kraju i nie tylko. Uwielbiamy zwiedzać, poznawać nowe miejsca i odwiedzać te najulubieńsze :) A poza tym, codzienność. Praca, dom :)

4. Wymień proszę plusy i minusy współpracy recenzenckich.
Plusy.. Myślę że plusem jest to że zachęcam kogoś do sięgnięcia po daną lekturę.W niektórych przypadkach to, że mogę czytać powieść, kiedy jeszcze nie można jej dostać w księgarniach. To, kiedy dany autor pisze że docenia Twoją pracę sprawia że człowiekowi cieszy się serce.
Minusy? Chyba tylko to że często słyszy się, że bloger recenzuje dla darmowych książek. To nie prawda. I tak bym ją kupiła, bo zgłaszam się do recenzowania tych które mnie interesują jako czytelnika.

5. Idealna książka na samotny wieczór to...?
Samotne wieczory lubię spędzać z lekturami pełnymi humoru. Tak np. poleciłabym teraz serię Agaty Przybyłek ("Nie zmienił się tylko blond" i pozostałe tomy) albo Magdaleny Wala ("Przypadki pewnej desperatki" plus "Mów mi Katastrofa" )

6. Książka/książki, które czytałaś więcej niż raz?
Z dzieciństwa - "Historynka"! Do dziś zdarza mi się ją czytać jak jadę do rodziców :D, i nie śmiejcie się, seria "Zmierzch" Przeczytałam z 3 razy :P

7. Lektury szkolne - czytałaś czy nie?
Zawsze. Byłam raczej tą, która zawsze wiedziała co w lekturach "piszczy". Aaaaa.... zmorą był jedynie "Pan Tadeusz". Nie daję rady czytać tworów wierszowanych :(

8. Książka a ekranizacja - zdarza Ci się obejrzeć film przed przeczytaniem książki? Czy raczej najpierw książka później film?
Zdarza. Ale raczej przypadkiem, kiedy nie jestem zorientowana że dany film ma swój książkowy odpowiednik. Świadomie unikam takich sytuacji.

9. Gdybyś mogła przenieść się do świata z jednej książki, jaką byś wybrała?Hmmm, gdybym mogła? Ja zawsze "jestem" w świecie książki, kiedy ją czytam ;) Ale wiem, realnie... hmmm nie dam rady wybrać jednej. Ale raczej współczesne realia, i żadnych thrillerów. Za dużo tego miałam w realnym życiu ;)Kto mnie zna, ten wie :)
10. Muzyka płynie w moich żyłach, więc powiedz czego Ty najchętniej słuchasz?
Powiem tak. W naszym domu fan muzyki to mąż. Po latach DJ.- owania, muzyka to jego hobby. Zazwyczaj wygląda to tak- ja nad książką, on słuchawki na uszy, i każdy w swoim świecie :) A ja słucham głównie w samochodzie. Jeśli miałabym już wybrać, to bardzo cenię Celine Dion. Ona ma w sobie "coś".

11. Jedzenie podczas czytania - tak czy nie? Jeśli tak, to co podjadasz?
Dawniej tak... Dziś nie. Przeszkadza mi to :) Ale zawsze lubię mieć koło siebie kubek. Kawa, herbata, woda... To lubię :)

Do zabawy nominuję :
Hanię z ksiazkolubna.blogspot.com
Zosię z zofiawkrainieksiazek.blogspot.com
Monikę z ksiazkimoni.blogspot.com
Dominikę z
ksiazkowe-wyznania.blogspot.com
Hanię z
nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com

Moje pytania :

1. Jak powstawała nazwa
twojego bloga?
2. Czy pamiętasz moment kiedy podjęłaś decyzję o blogowaniu?
3. Ulubiony gatunek literacki.
4. Książka - zmora. Dlaczego właśnie ta?
5. Na co zwracasz uwagę przy kupnie książki?
6. Kto zaszczepił w Tobie miłość do czytania?
7. Erotyk czy horror?
8. Autor/ka z którym chciałabyś spędzić tydzień na bezludnej wyspie. Dlaczego on/ona?
9. Książka której byłabyś autorem nosiłaby tytuł...
10. Jakie inne pasje są dla Ciebie ważne?
11. Nienawidzę kiedy....

Wyniki rozdawajki urodzinowej :)



Witajcie poniedziałkowo.
Nie będę owijać w bawełnę, ponieważ tylko dwie osoby były chętne na piękne książki które postanowiłam podarować z okazji malutkiego święta(tak,tak, oddaliście je walkowerem :) ) wędrują one do :

Zestaw nr.1-
Książka Elżbiety Rodzeń " Przyszłość ma Twoje imię" i zakładka - pani Maria Broda za śliczne zdjęcie książki "Zimowa miłość"


Nagroda za miejsce nr.2
- Książka Edyty Świętek "Miód na serce"- Iza Wyszomirska.
Gratuluję i proszę o adresy do wysyłki na priv :)

środa, 2 sierpnia 2017

No ładnie!!! Przegapiłam Roczek!


Dzień dobry wszystkim :)
Tak mnie naszło z rana na przejrzenie bloga dokładniej, i doszłam do kilku wniosków.
Po pierwsze... chyba sporo się poprawiło od początku istnienia. Bo jak wiadomo, początki bywają trudne. A ja nie ukrywam wciąż się uczę :)
Po drugie. Myślę że blog to był fajny pomysł. Chociaż... tak się zastanawiam czy nie powinnam, jak to ostatnio w modzie, ponarzekać że "chyba zamknę bloga, bo nie czytają, nie komentują, nie obserwują :P " Nie wiem, doprawdy nie wiem jaki to ma sens?! Chcę zamknąć to zamykam do jasnej choinki i nie robię tego z fanfarami i setkami komentarzy, które moim zdaniem mają na celu zwrócenie na siebie uwagi.
Przyznaję, że u mnie może nie ma co chwilę nowej recenzji, ale... dla mnie priorytetem jest CZYTANIE KSIĄŻEK, a blog to bardzo przyjemne dodatkowe hobby :)
Po trzecie... dzięki blogowi doświadczyłam wielu miłych momentów, kiedy autorki okazując mi zaufanie przesyłają teksty do oceny,recenzji.To dla mnie naprawdę wyjątkowe wyróżnienie. Dziękuję :)))
Po czwarte i ostatnie :P Dlaczego?Dlaczego nikt nie zauważył, że stuknął nam Roczek?!!!! :D

Dlatego też, w podziękowaniu dla Was, kochani czytelnicy mam niespodziankę.
Dwa prezenty :) Oczywiście książkowe.
Będą chętni na małą zabawę? ;)
Proponuję zabawę fotograficzną. Zrób zdjęcie ulubionej książki w aranżacji nawiązującej do tytułu bądź treści ;)
Za najbardziej pomysłowe dwa zdjęcia, które najbardziej mi się spodobają, mam dwa prezenty:


1. Najnowsza powieść pisarki Elżbiety Rodzeń "Przyszłość ma Twoje imię" plus zakładka magnetyczna(sama jestem w trakcie lektury egz. recenzenckiego, jest super!)

2. Książka Edyty Świętek "Miód na serce".

Dodatkowo miło mi będzie jak zaobserwujesz bloga , bo fajnie wiedzieć kto mnie czyta :)
Czas trwania powiedzmy... do 6.08.17 do południa :) Zdjęcia można wrzucać również na stronę fb ➽Papierowe strony
Wysyłkę oczywiście pokrywam ja. (Na terenie PL)



poniedziałek, 31 lipca 2017

Zapowiedzi sierpniowe,czyli muszę to mieć ;)





Hej.
Minął niezwykle urodzajny w premiery książkowe lipiec, więc czas przygotować półki i (niestety!!!) portfel (oraz psychikę męża, która ,doprawdy nie wiem czemu jakoś ostatnio drażliwa na temat - kochanie, muszę mieć tę książkę!!! :P ) na nowy miesiąc.
Co polecam w sierpniu? Lista poniżej :)
A Wy co planujecie upolować? ;)

1. "Małżeństwo z odzysku". Agata Przybyłek. Wyd. Czwarta Strona.



Zaskakująca i pełna intryg historia, która rozbawi Was do łez!
Czy jedno niewinne spojrzenie w kobiecy dekolt może świadczyć o zdradzie? Tak, jeśli to twój mąż wpatruje się w dekolt innej!
Zuzanna z przyjaciółką bawią się w prywatne biuro detektywistyczne, ale wcale nie jest im do śmiechu, gdy podążając tropem szanownego małżonka pakują się w kłopoty. W dodatku ktoś inny wciąż siedzi im na przysłowiowym ogonie…
Jakby Zuzanna miała mało problemów na głowie, postanawia znaleźć nową dziewczynę swojemu byłemu chłopakowi!
2. "Dance,sing,love.Miłosny układ." Layla Wheldon. (Sandra Sotomska) Wyd. EditioRed.



Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?
Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.

3. "Jutro będziemy szczęśliwi" Anna Dąbrowska. Wyd. Zysk i S-ka.



Życie pisze własne scenariusze
Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.
Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?
Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.

4. "Maraton do szczęścia" Marta Radomska. Wyd. Czwarta Strona.



Co mają wspólnego rybki akwariowe, niesforny, gustujący w pożeraniu świeżego prania amstaff i pocięte opony? Jak daleko można posunąć się w zemście? A przede wszystkim – jak wielki chaos w pozornie uporządkowanym życiu trzydziestoletniej instruktorki fitness wprowadzi pojawienie się w Polsce tajemniczego mężczyzny?
Aleksandrze przyjdzie stawić czoła niecodziennym sytuacjom, które sprawią, że zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach codzienność zacznie przypominać kryminalny film z romansem w tle. Choć już wielokrotnie zawiodła się na związkach, lekceważy ostrzeżenia Dariusza przed zbyt bliską znajomością z Łukaszem mieszkającym w kraju zaledwie od kilku tygodni. Tylko czy oni na pewno są braćmi?

5. Polowanie na pliszkę."Światełko w tunelu" Hanna Greń. Wyd.Replika.



Po ostatnich tragicznych wydarzeniach związanych z Kornelią, Gerard jest przekonany, że bezpowrotnie utracił to, co było dla niego najważniejsze. Teraz rzuca na szalę całą swoją zawodową przyszłość, żeby udowodnić, że podejrzewana przez policję kobieta jest niewinna





 6. "Słodkie życie" Krystyna Mirek. Wyd.FILIA.


Kornelia Rudzka wreszcie opuszcza dom rodzinny. Nie jest to łatwe, jeśli spędziło się w nim prawie 30 lat. Kornelia nie wierzy w siebie, wyprowadzka to dla niej trudny krok. Na szczęście dziewczyna ma kilka pięknych marzeń, które dodają jej skrzydeł. Przed nią wielkie wyzwania, kilka trudnych decyzji i walka z własnymi słabościami. Dziewczyna spotyka na swojej drodze życzliwe osoby, dzięki którym to, co wydaje się trudne, staje się możliwe. Okazuje się, że wystarczy otworzyć serce na świat i ludzi wokół, aby wypełnić dojmującą pustkę i poczuć się mniej samotnym.
Tak właśnie wygląda życie. Wszyscy musimy przedrzeć się przez gąszcz życiowych wyborów, by kiedyś wreszcie, w jednej chwili, poczuć słodki smak życia…


(teksty pochodzą z okładek książek)

środa, 19 lipca 2017

Jestem Hejterem BOOK TAG

Cześć!
Dziś mam dla Was coś wyjątkowego.To Book Tag przygotowany przez 
Ewę z CatVloguje i Zuzę z Kulturalna Szafa, a do którego otrzymałam nominację od Eweliny Nawara z zaprzyjaźnionego bloga My Fairy book world.
Osobiście bardzo rzadko narzekam na książki, bo raczej staram się dowiadywać o nich co nieco , zanim kupię, wypożyczę. Ale... zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

1. Co ja czytam — książka z błędami logicznymi.

Jeśli chodzi o takowe błędy, nie specjalnie się ich czepiam. Fajnie jeśli autor wie o czym pisze,ale... nie sprawdzam w encyklopediach, słownikach czy  śnieg na Alasce jest na pewno biały. Ważny jest całokształt historii a na błędy można przymknąć oko ;)

2. A ta/ten tu czego?! - książka z irytującym głównym bohaterem.
"Maminsynek" Nataszy Socha !!! Czyli mamunia Leandra i on sam! Książka świetna, ale bohaterów udusiłabym własnymi rękami. Jezu jak oni mnie wkurzali! A taką teściową mieć... uchowaj Panie Boże 😱

3. Grafomania — powieść z denerwującym stylem autora: denne dialogi, nudne opisy lub po prostu słaby warsztat.
Jak dla mnie...tu pewnie posypią się gromy, "Pamiętniki wampirów" L.J.Smith. Ja naprawdę z nudy potrafię czytać informacje na opakowaniach. Ale TEGO  nie dałam rady "ugryźć". Zwyczajnie mnie nudziło,zniechęcało i wkurzało mimo iż dałam im drugą szansę,skończyło się na eksmisji z półki.

4. No i po co to było? - drugi tom, który nie dorównał pierwszemu.
"Niezgodna" !!! Po prostu, zawiodłam się i tyle. Podobne odczucia miałam do "Kosogłosa " choć to tom trzeci. Chciałam przygód.. nie wojen ;) (Dodam na marginesie, że przez to że kazałam mężowi chodzić ze mną na to do kina, ma do dziś uraz kinowy :P )



5. Schowaj ten czerwony dywan! - książka niezasłużenie popularna.
Zależy co ktoś z nas uzna za popularne, ale podam dwa tytuły. Pierwszy to "Dziewczyna z portretu" D.Ebershooffa, mimo doczytania do ostatniej strony bardziej mnie znużyła niż zainteresowała.Tym bardziej że osobiście lubię książki oparte na faktach. A tytuł nr. dwa to "Confess" C.Hoover. Tu było dla mnie duże zaskoczenie i zawód, że autorka bardzo fajnych  wg.mnie książek wydała coś tak innego, akcja i postacie były dla mnie po prostu słabe :(


6. Tak złe, że aż dobre – guilty read.
Sorry Ewelina,ale u mnie też "Zmierzch". Mnie się podobało i tyle :)A żeby nie było że za łatwo, dodam jeszcze Kasię Michalak.Tak. Czytam ją, i sporo jej książek lubię i polecam. Mimo iż sama autorka za bardzo lubi być w centrum uwagi. Tfuu... okładki ;)Co ja gadam,okładek !!!

7. Dobranoc, pchły na noc – książka, nad którą można zasnąć.
Powtórzę się! "Confess" czytałam i zasypiałam. Nużąca!!

8. A to co, farba się wylała? – brzydka, irytująca okładka.
Osobiście drażni mnie okładka "Trafny wybór" Rowling. Jakaś komunistyczna karta do głosowania z tego wyszła :) Grafik nie miał chyba pomysłu ani chęci do pracy. I duużo czerwonej farby :))

9. No i gdzie ten suspens? - książka do bólu przewidywalna.
Tu moja opinia nieco mnie uwiera i już widzę że na zawodowego hejtera to ja się absolutnie nie nadaję:D Mój ostatni typ to... "Wszystko wina kota" A.Lingas-Łoniewskiej. Po prostu od pierwszych stron wiedziałam to jest kim i jak to się zakończy.Przydałby się chociaż jakiś brat bliźniak żeby mieć tę nutę niepewno Jednak wolę Agę jak pisze książki "bardziej w jej stylu" mroczniejsze, zaskakujące, z trudnymi bohaterami ;)


10. Depczesz mi po odciskach — rzeczy, których nie lubię w książkowym świecie.

Bardzo nie lubię szarpanin autora z blogerem, i na odwrót. Ja wszystko rozumiem że każdy ma swoje racje. Ale takie sprawy powinno załatwiać na polu prywatnym. Moim zdaniem to zwyczajnie dziecinne, te obrazy o gorszą opinię, recenzję, jedną gwiazdkę mniej, czy pretensje że ktoś nie dostał książki za darmochę. Nie o to chodzi w tym "naszym" małym..a może nawet nie takim małym światku. Szacunek to rzecz trudna, ale do opanowania ;)


Do dalszej zabawy nominuję :

humanistka-na-obcasach.blogspot.com
supergirlnieplacze.blogspot.com
ksiazkowa-dusza.blogspot.com
przystanekszczescia.blogspot.com
bibliotekaamarzen.blogspot.com