środa, 14 lutego 2018

"Pakistańska córka" Maria Toorpakai 5/2018

                                                 
                                     "PAKISTAŃSKA CÓRKA"
                                                  Autor : Maria Toorpakai
                                                       Wydawnictwo : SQN


Ostatnimi czasy, rzadziej sięgam po publikacje zagranicznych autorów. Tym razem jednak dla odmiany postanowiłam sięgnąć po coś bardziej egzotycznego. Lektura piękna, aczkolwiek dająca człowiekowi do myślenia jakie ma szczęście żyjąc tu,w europejskim państwie...


Nie pozwoliła, by islam zniszczył jej marzenia.
Nazywam się Maria Toorpakai Wazir. Pochodzę z jednej z najbardziej niebezpiecznych części Pakistanu. Mój dom to siedziba talibów. Kobiety wiodą tu bardzo nieszczęśliwe życie…”
Tam, gdzie się wychowała, dla kobiet wszystko jest haram – zakazane: edukacja, słuchanie muzyki, opuszczanie domu bez towarzystwa mężczyzny, wybór ubrania, własne poglądy… Od najmłodszych lat dziewczynki są uległe i posłuszne. Ale nie Maria.
Miała talent do gry w squasha i chciała być najlepsza na świecie, ale na terenach opanowanych przez talibów sport mogą uprawiać jedynie chłopcy. Podjęła więc gigantyczne ryzyko i zaczęła udawać jednego z nich: przebierając się, ścinając włosy, owijając piersi bandażem.
Rodzice wspierali Marię od samego początku. Ale nawet oni nie byli w stanie zapewnić jej bezpieczeństwa, gdy zaczęto grozić jej śmiercią. Maria uciekła do Kanady, aby ocalić życie i… marzenia.
Przejmująca historia dziewczyny, która wygrała pojedynek z islamskim fanatykami i dziś walczy o to, by świat poznał los zniewolonych kobiet.

(źródło okładki i opisu Wydawnictwo SQN)

"Pakistańska córka" to powieść biograficzna. Mała Maria nigdy nie była taka, jak inne dziewczynki w jej wieku. Krępowana mnóstwem zakazów, buntowała się i walczyła o to co kocha. Przebierała się w stroje chłopięce, obcięła włosy a nawet wdawała w bójki. Jej niesamowitym szczęściem było to, że miała wyjątkowych rodziców. Ojciec wbrew grożącym mu karom za niesubordynację, wspierał swoją rodzinę walcząc o prawa kobiet.Matka pomimo zakazów, kształciła się by przekazać wiedzę córkom. Marzeniem naszej bohaterki było grać w squasha i swoją upartością i wytrwałością udaje jej się to osiągnąć. Niezwykle budujące jest to, że mimo sama ma w życiu nieco lżej dzięki pomocy rodziny, zauważa krzywdę kobiet które muszą żyć według dawno ustalonych praw i zasad. Bo przecież tak naprawdę, kobiety w Pakistanie mogą bardzo niewiele...Czytać wolno im tylko Koran, najlepiej żeby nie opuszczały domu, a za samą chęć kształcenia się mogą stracić życie...

"Pakistańska córka" to dość trudna lektura. Ale czy można napisać lekką książkę o życiu w tak ortodoksyjnym państwie, na dodatek będąc kobietą walczącą o swoje prawa? O życiu w kraju ogarniętym wojną, gdzie kara śmierci to coś powszechnego. Myślę że czasem dobrze przeczytać taką książkę by docenić to co się ma, oraz poznać ludzi którzy potrafią tyle dać z siebie dla innych. Marii udało się dosięgnąć swoich marzeń, została jedną z mistrzyń squasha, ale większość pakistańskich(i nie tylko) kobiet boi się nawet marzyć...

Daję : 7/8
Ilość stron : 352
Wydawnictwo : SQN
Za możliwość przeczytania dziękuję :

poniedziałek, 12 lutego 2018

"Szeptać" Hubert Fryc 4/2018

                                                               
                                            "SZEPTAĆ"
                                                Autor : Hubert Fryc
                                            Wydawnictwo : Książnica


Dzieciństwo... z czym nam się kojarzy?Wakacje?U dziadków na wsi! Ciepłe wspomnienia, tęsknota za tamtymi chwilami, radosny, jasny, słoneczny czas. I taka właśnie jest debiutancka książka Huberta Fryca.

Opowieść o najważniejszym miejscu na świecie.
Trzydziestoletni Michał podczas porządków na strychu starego domu dziadków znajduje zgubione kasety magnetofonowe. Jest na nich nagrana historia o Domu, którą dziadek Franciszek snuł dwadzieścia lat temu. Michał odsłuchuje taśmy i przypomina sobie tamte wyjątkowe wakacje, podczas których poznał swoją przyszłą żonę. Pełne magii opowieści dziadków przywołują wydarzenia z przeszłości – te wspomnienia pozwalają Michałowi odkryć znaczenie rodzinnych więzi i mobilizują go do realizacji planu, który był dotychczas głęboko skrywanym marzeniem.
"Opowiedziana z ogromną wrażliwością, bardzo klimatyczna opowieść o rodzinnym domu. Hubert Fryc zabiera czytelnika w sentymentalną podróż w przeszłość. Magia!"
(Magdalena Majcher)
(źródło opisu materiały Wydawnictwa Książnica)



Jest rok 2013. Poznajemy Michała, bohatera powieści kiedy szpera na strychu starego domu po dziadkach. Mężczyzna porządkuje nagromadzone szpargały gdyż dom przeznaczony jest do rozbiórki. Wraz z odkrywanymi przedmiotami powracają wspomnienia. Wspomnienia tym barwniejsze gdyż opowiadane głosem dziadka, który to zachowany na starych kasetach, wnuk odnajduje wraz z zagubionym walkmanem po około dwudziestu latach.
Kasety przepełnione są magią, legendami, wspomnieniami z niezwykłych czasów.Wracają obrazy starszego mężczyzny,czasem szorstkiego a jednak bardzo kochającego.I ta babcia, to serce tego "drewniaka",człowiek tak dobry że aż trudno opowiedzieć... Przypominają Michałowi wakacje spędzane na wsi, ciężką pracę jaką wykonywał z dziadkami. Przypominają też Zosię pierwszą miłość młodzieńca a obecnie ukochaną żonę. Co najważniejsze, opowieści dziadka budzą w mężczyźnie pragnienia które od dawna w nim drzemały. Myśl o własnym, prawdziwym domu gdzie słychać bicie serca.Gdzie czas nie pędzi jak szalony, gdzie najważniejszy jest człowiek.


"Przeszło mi przez myśl, czyby nie przyznać się dziadkowi, że go nagrywam. W końcu co w tym złego?Ale coś mi mówiło, że lepiej będzie zachować to w tajemnicy. Jak powiedziała babcia, o niektórych sprawach trzeba milczeć"


"Szeptać" to bardzo udany debiut. To powieść która chcąc nie chcąc wciąga z każdą kolejną stroną, nie tylko w treść ale i we wspomnienia. Słowa w niej zawarte są cudownie ciepłe, delikatne, choć ostrzegam nie brak tam gwałtownych emocji, szczypty lęku czy grozy. Autor pokazuje nam jak wielką wartością są więzy rodzinne, jak ważny jest szacunek do drugiego człowieka, co oznacza uczciwość, poważanie. Bardzo realistycznie przedstawił za pomocą słów obraz prawdziwej polskiej wsi, jaka była w tamtych czasach. A to że młodość i poszukiwanie własnego ja wiąże się też z popełnianiem błędów, to już taka kolej rzeczy. Człowiek do pewnych decyzji po prostu musi dorosnąć.
Ponieważ wieść niesie że będzie kontynuacja tej powieści, pozostaje mi czekać z cierpliwością, a was zachęcam do tej niezwykłej, klimatycznej książki.


Daję:  8/8
Ilość stron : 248
Wydawnictwo : Książnica

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Książnica.

czwartek, 1 lutego 2018

Zapowiedzi lutego, czyli znów będzie się działo ;)

Cześć!
Ledwie łapię oddech po intensywnym czytelniczo styczniu, a tu gdzie się nie obejrzę, "atakują" mnie kolejne perełki na stronach autorskich, bądź wydawniczych. No jak tak można?! A gdzie dodatkowy czas na lektury?!
Ale... koniec zażaleń, czas na przedstawienie bohaterów lutego 2018.

Nr.1
"Za stare grzechy"Cykl "Śnieżna Grań" Izabella Frączyk Wydawnictwo Prószyński i S-ka.
PREMIERA 27 II


Pełna humoru i wzruszeń opowieść o miejscu, gdzie mógłbyś być gościem, a najchętniej pozostałbyś na dłużej…
Rodzina Stachowiaków od wielu lat zarządza stacją narciarską na Podhalu. Rozległe interesy idą świetnie do chwili rodzinnego nieszczęścia. Rodzina musi stawić czoła nowej rzeczywistości, ponadto każdemu jej członkowi mocno komplikuje się życie osobiste. A wszystko to na tle wymagającego troski biznesu – czyli ukochanego pensjonatu Szarotka i popularnej stacji narciarskiej Śnieżna Grań.
Jak od kuchni wygląda prowadzenie dużego pensjonatu? Czy młodym i niedoświadczonym dzieciom powiedzie się kontynuacja interesu rodziców? I czy wśród codziennych obowiązków uda się im zatrzymać, żeby dostrzec to, co naprawdę ważne?
Witaj w Śnieżnej Grani! Pozwól sobie na lampkę grzanego wina przy kominku i spotkaj się z bohaterami wciągającej sagi.
(źródło opisu i okładki- Wydawnictwo Prószyński )


Nr.2
"Chcę wierzyć w Waszą niewinność"Opowieść dokumentalna. Magda Louis Wydawnictwo Prószyński i S-ka. PREMIERA 6 II

Magdalena Louis towarzyszyła przestępcom od momentu aresztowania do dnia ogłoszenia wyroku. Czasami jeszcze dłużej – do chwili gdy zamknęła się za nimi brama więzienia.
W trakcie swojej kilkuletniej pracy tłumacza, którą wykonywała dla brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości, spotykała morderców, gwałcicieli, pedofilów, przemytników, handlarzy ludźmi, pospolitych złodziei. Stykała się z alkoholikami, mężami i ojcami, którzy katowali swoje żony i córki, a także z ofiarami tej okrutnej przemocy. Pracowała po obu stronach barykady: z policją tropiącą przestępców i z adwokatami, którzy później tych najgroźniejszych i tych pospolitych oskarżonych bronili przed sądem. Po latach trudnych doświadczeń zdecydowała się o tych ludziach i ich dramatach napisać książkę. Przeprowadziła czytelnika przez miejsca zbrodni, cele izby zatrzymań, i sale sądowe. Dzięki tej relacji naocznego świadka możemy zajrzeć do świata, którego istnienie przeraża, i poznać ludzi, którzy znaleźli się na samym dnie piekła.
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Prószyński)

Nr.3
"To nie jest twoje dziecko" Małgorzata Falkowska Wydawnictwo Lira. PREMIERA 15 II
Jak wysoka może być cena macierzyństwa? Troje bohaterów: dobrze sytuowane małżeństwo, Anna i Paweł, oraz studentka Michalina, podejmuje brzemienną w skutkach decyzję, która nieodwracalnie zaważy na losie każdego z nich.
"To nie jest twoje dziecko" jest mroczną opowieścią o jednym z największych pragnień ludzkości i o tym, że złe wybory są często początkiem końca. Intryga, niespełnione nadzieje dwóch matek i umiejętnie budowane napięcie sprawią, że lektura tej książki nikogo nie pozostawi obojętnym.
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Lira)

Nr.4
"Układanka" Natalia Nowak-Lewandowska. Wydawnictwo Replika. PREMIERA 27 II

Julianna Różańska, dziennikarka lokalnej gazety, to kobieta, która ma za sobą trudną przeszłość − uzależnienie od narkotyków, śmierć ukochanego. Brat bliźniak Julianny, Jakub, pomógł jej stanąć na nogi, kiedy rodzice się od niej odwrócili. Wspólnie wyjechali z Łodzi do Katowic, żeby rozpocząć nowe życie. Jakub jest policjantem, dzięki czemu Julianna zawsze pierwsza otrzymuje informacje o ciekawych zdarzeniach w ich regionie.
W Lesie Murckowskim przypadkowy spacerowicz znajduje kości. Eksperci potwierdzają, że są to ludzkie zwłoki. Rozpoczyna się śledztwo. W identyfikacji zwłok pomaga specjalista w dziedzinie antropologii sądowej, choleryk, awanturnik, który nienawidzi Julianny. Współpraca będzie wyzwaniem dla nich obojga.
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Replika)

Nr.5
"Światło o poranku" Krystyna Mirek. Wydawnictwo Edipresse. PREMIERA 28 II

Świąteczne iluminacje odeszły w przeszłość, nadszedł styczeń, a z nim powrót do codzienności. A u naszych ulubionych bohaterów wiele się zmieniło. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową, Antek poszuka nowego zajęcia, a Bianka pojedzie do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota Mirska postanawia wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.
Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji, jaką zafunduje im ten początek roku i wiosenne słońce, które nieśmiało przenika przez ciężkie chmury? A może szczęście znajduje się zupełnie gdzie indziej niż na dobrze znanych codziennych ścieżkach?
(źródło opisu i okładki empik.com)

Nr.6
"Żona na pełen etat" Agata Przybyłek. Wydawnictwo Czwarta Strona. PREMIERA 15 II

Zuzanna i Ludwik zaczynają starać się o dziecko. Chcą na dobre przegonić czarne chmury, które jakiś czas temu zawisły nad ich małżeństwem. Nie jest to łatwe, gdy do ich sypialni ciągle zaglądają zaaferowani domownicy!
Mieszkańcy Jaszczurek plotkują o rzekomej ciąży Zuzanny. Podobno też ojcem domniemanego dziecka nie jest jej mąż…
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Czwarta Strona)

Nr.7
"SZÓSTY po latach" Agnieszka Lingas-Łoniewska. Wydawnictwo NovaeRes. PREMIERA 6 II

Po latach od pierwszego wydania kryminalnej powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej książka o seryjnym mordercy ponownie trafia do Czytelników – w wersji poprawionej i rozszerzonej o dodatkowe, trzymające w napięciu, zakończenie. Nowe postaci, nowe wątki i godny uwielbianej autorki suspens.
Gdy w grę wchodzi miłość, żadna siła nie jest w stanie powstrzymać inspektora Marcina Langera przed nadludzkim wysiłkiem i odnalezieniem oprawcy zielonookich blondynek, do których zalicza się jego ukochana. Gdy gra toczy się o zbawienie – psychopatyczny zabójca nie respektuje żadnych granic. Nawet jeśli zbawienie jest wyimaginowane, a motorem działania – obłęd. A może zwłaszcza wtedy.
Przeszłość zawsze nas dopada. Bo tak naprawdę nigdy nas nie opuszcza.
(źródło opisu i okładki Agnieszka Lingas-Łoniewska)

Nr.8
"Z otchłani" Martyna Senator. Wydawnictwo Czwarta Strona. PREMIERA 15 II

Po poruszającej powieści „Z popiołów” przyszedł czas na zapierające dech „Z otchłani”. Kolejna odsłona świetnie zapowiadającej się serii Martyny Senator.
W milczeniu podnoszę się z krzesła, zakładam kurtkę i ruszam w stronę drzwi. Moje nogi drżą, głowa huczy od nadmiaru chaotycznych myśli, a serce powoli pęka na pół. Adam chwyta mnie za rękę. Po raz kolejny przeprasza. Błaga o wybaczenie. Zapewnia, że mnie kocha. Napędzana gniewem biorę zamach i uderzam go pięścią w twarz. Mocno. Najmocniej, jak tylko potrafię. Jest w szoku. Nie przypuszczał, że kiedykolwiek go uderzę. A ja nie przypuszczałam, że kiedykolwiek mnie zdradzi.
Po wyznaniu Adama świat osunął się Kaśce spod nóg. Nic nie jest takie, jak sądziła. Kiedy na jej drodze staje Szymon, dziewczyna ani myśli dać szansę miłości z Tindera. Gdyby wszystko mogło być zupełnie proste, a nie kompletnie zagmatwane, życie byłoby znacznie przyjemniejsze. Ale czas dać spokój mrzonkom i zacząć żyć według nowych zasad.
(źródło opisu i okładki- Czwarta Strona)

Nr.9
"Przytulajka" Zbiór opowiadań. PREMIERA 28 II
A. Lingas-Łoniewska, A. Przybyłek, M. Wala, J. Szarańska, N. Sońska,A. Krawczyk,M. Kalicińska, M. Mroczkowska, K. Wilczyńska, A. Lis, A. Olejnik, I. M.Krasińska, J. Gawrych-Skrzypczak. Wydawnictwo Czwarta Strona.

Lubisz się przytulać? Autorki najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyły opowiadania pełne miłości do domowych pupilów. Przygotuj kubek herbaty, ciepły koc i wtul się w nasze rozgrzewające historie.
"Przytulajka” to trzynaście chwytających za serce opowieści, w których psy, koty i inni czworonożni przyjaciele namieszają w życiu swoich właścicieli. Zwierzaki pomagają zatrzymać się w codziennej gonitwie i dostrzec serdeczność innych ludzi. Może miłość czeka bliżej, niż myślisz?
Ciche mruczenie, miękkie futerko, merdający ogonek i oklapnięte uszko zawsze wywołują uśmiech na twarzy.
(źródło opisu i okładki Czwarta Strona)

Nr.10
"Sprintem do marzeń" Marta Radomska. Wydawnictwo Czwarta Strona. PREMIERA 15 II

Co zrobisz, gdy atrakcyjna sąsiadka zacznie flirtować z Twoim narzeczonym?

Ola szykuje się do startu w maratonie, jednak błogi odpoczynek po treningach zakłóca jej niekończący się remont w mieszkaniu piętro wyżej. Właśnie wprowadziła się do niego długonoga biegaczka, która nigdy nie miewa zadyszki, a w biegach długodystansowych jest równie dobra jak w podrywaniu nowych sąsiadów.
Ola i jej przyjaciółka Beatka patrzą na blondynkę z coraz większą irytacją, bo ich mężczyźni zupełnie tracą dla niej głowę. Gdy w trakcie spaceru pies-bies znajduje w bocznej alejce parku jej zwłoki, policja planuje przesłuchać wszystkich sąsiadów. Zwłaszcza tych, którzy akurat zapodziali gdzieś kuchenny nóż…
Po debiutanckim „Maratonie do szczęścia” Marta Radomska nie zwalnia tempa. „Sprintem do marzeń” to pełna humoru powieść, w której mieszają się krew, pot i łzy… ze śmiechu!
(źródło opisu i okładki Czwarta Strona)

Nr.11
"Na dnie duszy" Anna Sakowicz Wydawnictwo Edipresse książki. PREMIERA 15 II

Rozalia, Donata i Inga.
Trzy pokolenia kobiet żyjących w różnych czasach. Mają swoje rodziny, domy, codzienność. Każda z nich ma też swoje emocje, pragnienia, radości… Kiedy ich marzenia zderzają się z rzeczywistością, myślą, że tak musi być, że takie jest życie, że jest to, co jest.
Jednak z biegiem lat zauważają, że jest o wiele więcej. To, co naprawdę ważne, jest głęboko ukryte na dnie każdej duszy… Często zostaje tam na zawsze. A czasem trzeba je znaleźć i wydobyć za wszelką cenę i ze wszystkich sił. Nieważne bowiem, ile błędów popełniliśmy, ale że wciąż chcemy je naprawiać.
Pozornie zwyczajna historia, jakich wiele, a jednocześnie pełna niespodziewanych zwrotów akcji, dawnych tajemnic i zaskakujących wyborów.
Ta intrygująca opowieść pochłonie cię bez reszty i zadziwi niejeden raz! Bo dla każdego ta sama przeszłość wygląda inaczej…
(źródło opisu i okładki Wydawnictwo Edipresse)

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Recenzja przedpremierowa "Baśnik" Beata Majewska 3/2018

                                            
                                            
                                            
                                             "BAŚNIK"

                                                Autor : Beata Majewska
                                              Wydawnictwo : Książnica


Nigdy nie jest za późno, by szukać szczęścia.
Trzydziestokilkuletnia Barbara mocno przeżywa niedawny rozwód. Nie poddaje się jednak i próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Za namową przyjaciółki postanawia zająć się zarządzaniem klubu fitness, który pozostawił jej były mąż. Wprowadza twórcze zmiany i zatrudnia nowych pracowników. Jednym z nich jest Marcin – młody fizjoterapeuta i instruktor, który zakochuje się w swej szefowej. Basia wciąż nie potrafi zapomnieć o nieudanym małżeństwie i obawia się związku z młodszym mężczyzną. Czy zdoła odbudować swoje poczucie wartości i otworzy się na nową miłość?
(źródło opisu Wydawnictwo Książnica)


Kolejna książka Beaty Majewskiej w mojej kolekcji, i kolejna która poturbowała moje serce (ile jeszcze ono wytrzyma?!). Napisana jest w formie pamiętnika, a rozdziały są oznaczane nazwami miesięcy. Sprawiło to że książka jest taka jakby intymna, osobista...
Ale do rzeczy ;)
On - Marcin, młody 26 letni chłopak, długowłosy, baaardzo przystojny instruktor fitness, fizjoterapeuta, fantastyczne poczucie humoru, pewność siebie. 
Ona - Basia, 36 latka po przejściach, matka, właścicielka klubu fitness, piękna kobieta aczkolwiek z bardzo kiepskim poczuciem własnej wartości.
Los, a raczej braki kadrowe sprawiają że ci dwoje trafiają na siebie. Początkowe kontakty właściciel-pracownik powoli przeistaczają się w swoistego rodzaju przyjaźń. Ale czy istnieje przyjaźń między kobietą i mężczyzną? Ich relacja jest trudna, i nie chodzi tu wyłącznie o różnice wieku. Basia stawia na odpowiedzialność, ma zobowiązania rodzinne, syn, córka która nie jest aniołkiem, do tego wieczne wyrzuty sumienia czy tak wypada... On, mimo wieku bardzo dojrzale traktuje ich związek, cieszy się kradzionymi chwilami ale jak to bywa, niepowiedzenia, tajemnice, lubią burzyć nasze poukładane światy i komplikować to, co wydawałby się jest bardzo proste. I wtedy Marcin postanawia wyjechać...
Czy znajdą w sobie siłę na szczerą rozmowę, i czy śmierć pomoże w pojednaniu?...To wszystko znajdziecie na kartach "Baśnika".


"Najpierw zakochałam się w jego zakochaniu. W jego zapatrzonych we mnie oczach, w słowach miłości, w gestach i ruchach świadczących o tym, że stanowię dla niego centrum wszechświata..."

Beata w "Baśniku" porusza bardzo interesujący temat, dotyczący różnic wieku między partnerami. Jak sami widzimy ta różnica traktowana jest w bardzo "dziwny" sposób. Jeśli to On jest starszy, wszystko jest w porządku, ale gdy to kobieta jest tą dojrzalszą, ludzie patrzą na związek już mniej przychylnie. Podobnie ma się i w powieści. Padają przykre słowa, sama Barbara ciągle czuje presję różnicy wiekowej i nie może się zdecydować na związanie z Marcinem. Emocjonalnie to właśnie on jest dojrzalszy.Nie boi się mówić głośno co myśli, wyraża swoje pragnienia bez owijania w bawełnę.Uczy ukochaną jak uwierzyć w siebie,walczyć o szczęście.
Ta książka to taki żar uczuć, emocji, namiętności. Żar któremu wystarczy sam oddech by w delikatnym podmuchu obudzić wielki ogień. I nie, to nie jest erotyk! A mimo to czytając czujesz gęsią skórkę, czujesz te iskierki skaczące pomiędzy tą dwójką bohaterów. Nie wiem jak to udało się autorce, ale potrafiła przelać na karty książki nawet takie coś, jak ciepło, bliskość które są między Marcinem i Basią. Kolejnym plusem "Baśnika" są fantastyczne, zabawne powiedzonka, bo wiecie, humoru też jest tutaj odpowiednia dawka ;)Ta książka to dla mnie niesamowity relaks, ogromna przyjemność, przypomnienie jak ważne w związku jest zaufanie i szczerość. Do tego dodajmy opisy które pobudzają wyobraźnię, i sytuacje które zatrzymują serce! Myślę, że to idealny przepis na bestseller!
Polecam gorąco!Jako cudowny prezent na zbliżające się Walentynki i nie tylko :)


"Każdy dzwon ma serce. Gdy to serce kocha, dzwon wybrzmiewa miłosnym tonem.Nawet gdy serce nienawidzi, wtedy dzwon nadal bije.Może nie tak pięknie i słodko, ale na pewno głośniej i dramatyczniej.Jednak gdy serca zabraknie-dzwon umiera.Jest cichy i martwy..."


Daję : 8/8
Ilość stron : 344
Wydawnictwo : Książnica

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Książnica oraz autorce Beacie Majewskiej.

piątek, 26 stycznia 2018

"Zamordować dziecko" Violetta Domagała 2/2018

                                             "ZAMORDOWAĆ DZIECKO"
                                                   Autor : Violetta Domagała
                                                  Wydawnictwo : Novae Res



Dzisiejsza lektura, mimo iż bardzo trudna i dramatyczna w treści, jest książką którą przeczytałam jednym tchem.


Czy jakiekolwiek okoliczności życiowe usprawiedliwiają zabicie swego nowo narodzonego dziecka?
W nazistowskim obozie dla kobiet Gisela – Żydówka na której naziści wykonują eksperymenty – rodzi dziecko. Daniela, jedna z pielęgniarek, zachęca ją do zamordowania maleństwa, by uniknęło nieludzkich badań. Chcąc ulżyć jej wyrzutom sumienia, opowiada młodej więźniarce tragiczną historię z czasów Jagiellonów, w której przed podobnym dylematem stanęła inna matka.
(źródło opisu Wydawnictwo Novae Res)

                                                                                  ***
"Patrzę niemal codziennie na zabijanie dzieci, palenie drobnych, wysuszonych z głodu ciałek, roztrzaskiwanie z pełną mocą tych malutkich główek o metalowe krawędzie.Stale słyszę niekończące się wrzaski. Nie mogę już tego znieść!Nikt nie może..."


Jak sam opis wskazuje, książka zawiera historie, które wyjątkowo wstrząsają człowiekiem. Wyjątkowo, bo kiedy chodzi o krzywdę czy śmierć dziecka, jesteśmy tym głęboko poruszeni.W powieści są dwie przestrzenie czasowe. Pierwsza to czasy II wojny światowej,obóz koncentracyjny w Auschwitz, i śmierć dziecka przedstawiona jako mniejsze zło. Jako wybór matki który ma powstrzymać maleństwo przed większym cierpieniem. Drugi przykład to czasy Jagiellonów XVI w. Zupełnie inne kobiety, inne czasy i inna sytuacja która doprowadza do ciężkiej zbrodni. Tutaj matka nie robi tego z miłości do potomstwa.Wręcz przeciwnie, robi to pod wpływem tragicznych, a czasem i potwornych doświadczeń życiowych, tak po prostu, z nienawiści do ludzi. A co sprawiło że z młodej, ufnej dziewczyny stała się takim... potworem?Wrakiem człowieka? Zapraszam do lektury.


"Zapamiętaj sobie Katarzyno- dodała Aurelia-człowiek w obliczu śmierci jest zdolny poświęcić najbliższą osobę, byleby samemu nie musieć umierać w męczarniach.To bolesna prawda, ale bardzo dobrze, kiedy się ją zna."


Książka "Zamordować dziecko" to kolejny debiut który przedstawiam na kartach mojego bloga. Violetta Domagała wybrała sobie, moim zdaniem bardzo trudną, i jakby nie patrzeć, inna historię od tych które brylują obecnie na półkach w księgarniach.Wzbudziła tym samym moje zainteresowanie, sympatię i szacunek do swojej pracy.
Przyznaję, znalazłam na kartach powieści i wady. Ale myślę że potknięcia znajdziemy nie tylko u debiutantów. A o czym mówię? Nie do końca odpowiada mi słownictwo w treści. Kiedy np. Żydówki Gisela i Daniela, rozmawiają ze sobą w obozie, moim zdaniem ich rozmowa jest zbyt "gładka", używają zbyt pięknych określeń, słów. Nie widzę tam typowej obozowej gwary, którą np pamiętam z opowieści prababci(byłego więźnia obozowego). Podobnie zdarza się i w opowieści Danieli o Elżbiecie(druga część historii)- też brak mi tutaj słów charakterystycznych dla tej epoki. Być może chodziło tu o lepsze dotarcie do młodszych czytelników, dla których współczesne słowa, zdania są prostsze w odbiorze.
Sam pomysł na książkę jest bardzo ciekawy, czytając widziałam się jako obserwator wśród bohaterów powieści. Przeżywałam ich dramaty, bo niestety szczęścia zbyt wiele tam nie znajdziecie. Próbowałam wyobrazić sobie swoje wybory w takich sytuacjach, i wiecie co? Nie dałam zwyczajnie rady. Wyobraźnia nie chciała nawet dopuszczać takich myśli... Czuć w tej powieści emocje które targają czytelnikiem, pokazując w jak ciężkich czasach przyszło tym ludziom żyć.
Ciekawa jestem kolejnej książki autorki, czy po niełatwej drodze "Zamordować dziecko"(niewiele książek ma tak rozbieżne opinie!) znów zabierze nas w czasy pełne historii, tragicznych wydarzeń, czy tym razem postawi na lekturę lekką łatwą i przyjemną. Mam nadzieję że jednak pozostanie wierna swoim przekonaniom, i jeszcze o niej usłyszymy w świecie literackim. Ze swojej strony serdecznie polecam tę lekturę.



Daję : 7/8
Ilość stron : 434
Wydawnictwo : Novae Res

czwartek, 25 stycznia 2018

Konkurs patronacki z "Batawe"Wędrowcy Augusty Docher

                         
                             Konkurs Patronacki - Zasady:
1.Konkurs dla fanów Papierowe strony-Fanpage lub bloga Papierowe strony.
2. Polub 
Augusta Docher vel Beata MajewskaWydawnictwo BIS
3. W komentarzu napisz "Chcę wygrać "Batawe" ponieważ..."
4. Konkurs trwa od dziś 25.01.2018 do 30.01.2018 r. do godz. 23:59.
5. Dwie osoby które przekonają mnie swoimi wypowiedziami otrzymają po egzemplarzu książki "Batawe" autorstwa Augusty Docher
6. Wysyłka na terenie Pl.
7.Miło mi będzie gdy poinformujecie(udostępnicie)wiadomość o konkursie wśród znajomych ;)

środa, 24 stycznia 2018

Patronat medialny "BATAWE" Wędrowcy. Augusta Docher

                                                            
             
                                                         "Batawe"
  
                                                                                                             Tom III serii Wędrowcy
                                                        Autor : Augusta Docher
                                                       
Wydawnictwo : BISCześć:)
Jak już wiecie, książka "Batawe", to dla mnie wyjątkowa chwila. Mój pierwszy patronat(i mam nadzieję, że jeden z pierwszych ;) )
Seria Wędrowcy, jest niesamowitym cyklem. Mimo iż zawiera wątki fantastyczne, czytając jesteśmy we współczesnym świecie, z bohaterami jakimi moglibyśmy się zaprzyjaźnić. A ich życiorysy sprawiają że człowiek naprawdę jest zdolny uwierzyć w ich prawdziwość!


Anna i Leo. Poznawałam ich w "Eperu", w "Habbatum", a tak naprawdę poznałam w "Batawe". Trudno było by mi wcześniej mieć o nich taką opinię, jak teraz po przeczytaniu finałowego tomu. Młodzi ale jacy odważni, odpowiedzialni i lojalni wobec najbliższych. Zdolni do dorosłych, mających wpływ na resztę życia decyzji. Ich wcześniejsze losy były skupione głównie na ich postaciach,rozterkach młodych ludzi, a teraz to oni mają wpływ na życie innych.
Habbatum, Eperu, Batawe... Kim naprawdę są członkowie tych plemion?Ilu tak naprawdę ich jest?Co takiego kryje w sobie Księga... Oj Augusta dała poszaleć swojej wyobraźni i zabrała czytelnika w magiczny świat.

Rany! Jak ja czekałam na dalsze losy moich ulubieńców serii "Wędrowcy" Augusty Docher.
Dlatego też gdy autorka ogłosiła na swoim fanpage, że poszukuje pięciu ochotników na przeczytanie powieści tuż po napisaniu, nie mogłam nie skorzystać z tej okazji i oczywiście się zgłosiłam.
Zaczęłam czytać zaraz po ściągnięciu pliku.Bardzo byłam ciekawa jak autorka rozwinęła dalsze losy bohaterów, których poznałam w pierwszej i drugiej części serii, czyli "Eperu" i Habbatum"
Głównymi i jednymi z moich ulubionych postaci są Anna i Leo.
Anna to wydawało by się zwyczajna nastolatka, Leo to młody mężczyzna, aktor o międzynarodowej sławie, na dodatek bajecznie bogaty, i jakby tego było mało, szalenie przystojny i do wzięcia :)
Młodzi poznali się dzięki przyjaciółce Anny -Wiki.
Zakochują się w sobie właściwie od pierwszego wejrzenia, a ich życie odtąd staje się nieprzewidywalne i pełne zaskakujących zwrotów. Ale nie brak tu i romantyzmu za który uwielbiam Leo ;)
                                                      

                                   "-Nie powiesz mi, gdzie jedziemy?..."
                                        "-Tam, gdzie wszystko się zaczęło..."




Trzecia część serii czyli "Batawe", o którym chciałabym teraz napisać, jest finałowym tomem Wędrowców.
Anna i Leo żyją wydawałoby się spokojnym własnym rytmem. On pracuje, ona powoli przygotowuje się do egzaminów na uczelnię. W planach ślub, który mają zamiar wreszcie wziąć. Oddani przyjaciele tuż obok, i wrogowie depczący po piętach. Tak, zło nigdy nie odpuszcza. Odnalezienie Księgi, i nieoczekiwany ciąg zdarzeń wywraca świat bohaterów do góry nogami. Ciągłe poszukiwania, próby ratowania swego "magicznego" świata zabiorą nas w świat fantazji i przygód naszych ulubieńców. Nie zawsze jest lekko. Walka z odwiecznym wrogiem -Habbatum robi się nieprzewidywalna. Czasem jak to w życiu trzeba się żegnać, dlatego ostrzegam-szykujcie chusteczki!!!


     "- Bycie Batawe, to jak stanie na moście. Wyobraź sobie, że stoisz na środku bardzo długiego mostu, a pod nim wartkim nurtem płynie rzeka o nazwie Życie..."
                                                       


To tak jak we współczesnym świecie, człowiek ciągle staje przed wyborami, a one są nie zawsze łatwe.Kto z nas wie czy podejmuje dobrą decyzję? Są wybory których nie da się odwrócić. Widzę w powieści takie dopracowanie szczegółów, że aż chciałabym zapytać-jak udało Ci się  tak szybko napisać finał Wędrowców, w takiej odsłonie jaką zobaczyłam?!

Augusta Docher potrafiła połączyć w "Batawe" magię pełną darów i talentów ze światem realnym ,a do tego wątki kryminalne z romansem. Wszystko to zebrane do kupy wygląda jakoś tak, prawdziwie.Czułam się jak w zwyczajnym świecie w którym takie rzeczy mają prawo się zdarzać! I ani razu nie miałam ochoty powiedzieć, e tam, bajki...Pomyślałam za to- kurcze, to jest świetne!I do tego całkiem sensowne!A przecież lata swoje mam i niejedno czytałam!
Pokazała też że bohaterowie, mimo iż ich głównym celem było ratowanie świata Eperu nie zapomnieli o tym co w życiu najważniejsze. Miłość, rodzina, zaufanie, wsparcie. To chyba w każdym świecie liczy się ponad wszystko inne, i o tym trzeba pamiętać. Że świat złożony jest nie tylko z wielkich rzeczy, ale również z miliona maleńkich, bez których zawsze będzie jakaś luka.
Cała jej powieść jest dopieszczona w każdym calu. Opisy miejsc, sytuacji czyta się niezwykle lekko. Czytelnik "połyka " stronę za stroną i w żadnym momencie nie jest ani znudzony, czy zawiedziony. Po "Batawe" widać że Augusta Docher to pisarka która wie, co chce przekazać i jak porwać swojego czytelnika w świat wyobraźni.
Dlatego jeśli czytaliście "Eperu"i"Habbatum" musicie sięgnąć i po "Batawe". Na pewno będziecie zaskoczeni i pełni emocji jak ja. A dla podsycenia ciekawości zapytam.
Czy po przeczytaniu "Habbatum" zastanawialiście się jak potoczą się losy Anny i Leo? Myślę że żadne z Was nie wpadło na to co napisała Augusta! Nie było tam "Karmelków", nie przewidzieliście co zdarzy się u Theo, Bekan, Alishy ;)

Jeśli tęskniliście za przyjaciółmi z Wędrowców zapraszam do lektury!
A ja?Ja na pewno za jakiś czas, powtórnie przeczytam cały cykl z ogromną przyjemnością !





                                                                     ***


Daję : 8+/8
Ilość stron : 520
Wydawnictwo : BIS

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania, dziękuję Autorce- Auguście Docher, oraz Wydawnictwu BIS


Za nieocenioną pomoc w wykonaniu fantastycznych grafik, dziękuję koleżance znanej jako NIEnaczytana. Asiu, Twoje prace są najlepsze <3