poniedziałek, 16 września 2019

PRZEDPREMIEROWO "Była arabską stewardesą" Marcin Margielewski 81/2019 (161)


                              "BYŁA ARABSKĄ STEWARDESĄ"

                                                  Autor: Marcin Margielewski
                                              Wydawnictwo : Prószyński i S-ka




Witajcie.
Dawno nie czytałam nic o tematyce arabskiej, a przecież kiedyś uwielbiałam takie książki. Dlatego pokusiłam się o powrót do tamtych książek. Jak skończyła się ta przygoda po latach?





_________________________

Wstrząsająca historia Polki pracującej w najsłynniejszych arabskich liniach lotniczych.
O podobnych koszmarach nikt nie mówi. Ona zdecydowała się przerwać milczenie.
Praca stewardesy w luksusowych arabskich liniach lotniczych miała być spełnieniem marzeń - okazała się największym horrorem w jej życiu.
Anna podróżuje po świecie, świetnie zarabia, a do tego na pokładzie samolotu spotyka mężczyznę swych snów. Przystojny, szarmancki i niebywale bogaty Arab wydaje się księciem z bajki, ale z czasem ujawnia prawdziwe oblicze. Dziewczyna wpada w pułapkę. Seria tajemniczych samobójstw, sekrety z przeszłości i honorowe zemsty rządzą światem mężczyzn, dla których kobiety są tylko narzędziem do zaspokajania wyuzdanych żądz.
Jak wygląda praca w jednych z najbogatszych linii lotniczych na świecie? Do czego jest zdolny zakochany Arab? I czy można uciec z piekła?
(Opis wydawcy)


___________________________


                                                                           ****


"Bicie kobiet w islamie obrosło w wiele legend. Rację mają ci, którzy mówią, że islam nakazuje bić kobiety. Nie mylą się również ci, którzy mówią, że to nieprawda. Wszystko zależy od interpretacji zapisów Koranu i od tego, która wersja jest w danej chwili wygodniejsza."


                                                                         ****



Anna miała 21 lat, kiedy za sprawą koleżanki zgłosiła się na egzamin dla młodych dziewcząt starających się o pracę w ekskluzywnych liniach lotniczych. Jej wrodzony wdzięk, uroda i nie zaprzeczę inteligencja, sprawiły, że dostała tę pracę bez większego wysiłku, w przeciwieństwie do swojej towarzyszki. Od tej pory jej życie totalnie się zmieniło. Z dala od najbliższych, musiała odnaleźć się w świecie znanym jej tylko z bajecznych opowieści. W tym świecie znalazł ją też Mohammed Al Sayeed. Mężczyzna ze snów. Przystojny, szarmancki, ze szczodrym gestem. Wydawałoby się, że wygrała los na loterii. Jednak jej bajka szybko się kończy.




Jak wspominałam na początku, miałam okres, kiedy zaczytywałam się w literaturze tego typu. Potem zmieniły mi się gusta i jakoś przez długi okres nie sięgałam po takie książki. Jednak ten tytuł mnie przyciągał, więc postanowiłam się skusić.
Sama historia jest naprawdę wciągająca, czyta się bardzo, ale to bardzo dobrze. Polubiłam Annę jak dziewczynę z sąsiedztwa, która za sprawą łutu szczęścia?! na chwilę trafiła do bajki i snuje przy kawie opowieści o swoim życiu. Egzotyczne loty, krajobrazy, znajomi, bogactwo, w które opływały kraje przez nią odwiedzane. Brzmi jak bajka, ale...

Otóż właśnie, niby każda z historii opisywanych w książkach o podobnej tematyce jest inna, to w sumie wszystkie kończą się podobnie. Europejki zazwyczaj kiepsko wychodzą na związkach z arabskimi milionerami, szejkami czy tym podobnymi. Dlatego też, wciąż nie mogę zrozumieć, ilu jeszcze takich historii potrzeba, aby kobiety zrozumiały, że nie warto poświęcać wszystkiego dla miłości. Że warto być czujnym, zapobiegawczym. Obcy kraj, obce zasady panujące na tej ziemi gdzie prawo nigdy nie jest po stronie kobiety, sprawia, że trzeba być ostrożniejszą po stokroć!
Weźmy np. naszą Annę, dziewczynę bardzo inteligentną, a jednak przed długi czas dawała się tak zmanipulować. Mimo ostrzeżeń, dziwnych sytuacji wciąż wierzyła Mo. Koszmar, jaki przyszło jej przeżyć, jest wręcz trudny do wyobrażenia!



                                                                                ****


"Przecież ja to już widziałam! Tylko że to był sen. Jestem tego absolutnie pewna. A jeśli to był sen, dlaczego oglądam go na ekranie swojego telefonu?"


                                                                                 ****



"Była arabską stewardesą" jest naprawdę świetną lekturą pod kątem poznawania zawodu stewardesy, specyfiki tej pracy, zasad. Ta książka aż pachnie egzotyką, podróżami. Autor przybliża czytelnikowi reguły panujące w arabskich rodzinach, związkach. Dla większości z nas są one przerażające.
Dlatego, chociaż bardzo mnie wkurza (nazwę rzecz po imieniu) łatwowierność kobiet, mimo że już tyle bohaterek książek głośno mówi, przestrzega swoimi historiami, to na pewno sięgnę jeszcze po książki tego autora.
Polecam.



                                          PREMIERA JUŻ 17 WRZEŚNIA!

Książkę kupisz np. tu ➽ klik!




Daję : 9/10
Ilość stron : 339
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka



7 komentarzy:

  1. Recenzja zachęciła mnie. Wpisuję książkę na listę poszukiwań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Premiera już jutro, więc powinna być łatwo dostępna😉

      Usuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiłaś, chociaż nigdy nie czytałam książek o arabskiej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś trzeba spróbować 😉💚

    OdpowiedzUsuń