sobota, 20 października 2018

"Teatr pod Białym Latawcem" Ilona Gołębiewska 55/2018


                           "TEATR POD BIAŁYM LATAWCEM"
                                               Autor : Ilona Gołębiewska
                                                      Wydawnictwo : Muza



Cześć.
Dziś zapraszam na recenzję najnowszej książki Ilony Gołębiewskiej. Ta książka przypomni wam o tym, jak cenne są chwile w życiu człowieka. Że należy cieszyć się drobnostkami, bo nigdy nie wiesz co życie ma dla ciebie w kolejnej sekundzie.

--------------------------------------

Zuzanna Widawska, do niedawna dziennikarka największego dziennika w kraju, z dnia na dzień traci pracę. Przez kilka miesięcy tuła się po tanich hotelach i szuka zajęcia, aż trafia do redakcji pisma „Kobieta Taka jak Ty” i zamieszkuje w kamienicy na warszawskiej Woli. Szefowa z piekła rodem stawia przed nią wyzwanie, dzięki któremu odwiedza fundację, organizującą Festiwal Magicznych Nut dla osób z różnymi typami niepełnosprawności.
W wolskim teatrze poznaje Elenę Nilsen, aktorkę teatralną i filmową z czasów PRL-u, która dni sławy ma dawno za sobą. Teraz pracuje z dziećmi ze swojej kamienicy, angażując je w projekt organizowania „teatrów podwórkowych”, jest także wolontariuszką w Fundacji Złotych Serc. Zuza i Elena nie wiedzą, że Jakub Bilewicz, znany i bardzo zamożny warszawski biznesmen, z powodów osobistych uznaje stary wolski teatr za miejsce przeklęte i że przysiągł zetrzeć je z powierzchni ziemi.
Czy Zuzannie uda się odwieść Bilewicza od katastrofalnej decyzji? Czy podoła wyzwaniu, które ten jej rzuci? Czy muszą wyjść na jaw tajemnice z przeszłości? I jaką rolę ma w tym wszystkim odegrać pewien biały latawiec?
Nieprzewidywalna, mocna i zaskakująca powieść o trudnych relacjach między ludźmi, wzajemnym zaufaniu i pogodzeniu się z przeszłością. To książka, która daje nadzieję, że zawsze jest dobry moment, by próbować odnaleźć własne szczęście.
Codziennie z całych sił próbujemy poderwać się do lotu, by wzbić się jak najwyżej, dotknąć błękitnego nieba, pierzastych chmur, poczuć ciepłe promienie słońca (...) Jednak życie pisze własne scenariusze i nie zawsze pyta nas o zdanie. Tak jest z latawcem - wystarczy pociągnąć mocniej za sznurek, by utracił obrany kurs i spadł na ziemię…
(źródło opisu Wydawnictwo Muza)

-----------------------------------------




Główna bohaterka powieści dziennikarka Zuza, to kobieta która szybciej mówi niż myśli. A do tego gotowa do zaskakujących działań. I właśnie przez takie działania i rzucanie wszystko na jedną kartę poznajemy ją w takim, a nie innym momencie jej życia, kiedy właściwie zaczyna wszystko od początku.
To jednak dopiero początek jej drogi do nowego, lepszego jutra. Wszystko zaczyna się zmieniać kiedy poznaje ekscentryczną sąsiadkę Elenę, która okazuje się być kimś zaskakującym. Kolejną osobą na drodze Zuzy, jest biznesmen Jakub. Kiedy ich ścieżki się krzyżują dziewczyna podejmuje się wyzwania jakie rzuca jej ten poraniony przez los mężczyzna.
A tytułowy teatr? Jaką rolę pełni w powieści, jak myślicie? Czy tylko przybytku kultury? No właśnie nie! To także schronienie dla grupy niepełnosprawnych dzieci i Fundacji która sprawia, że młodzież mimo ciężkich chorób cieszy się życiem, spełnia marzenia i zapomina o swych niedostatkach. Teatr to także miejsce o które muszą walczyć...


                                                                           ****

"...Zatem pisała. O upadku ducha w człowieku, który dowiaduje się, że jego życie będzie od teraz zupełnie inne. O bólu, tęsknocie i rozczarowaniu z powodu obojętności tych, którzy nie rozumieją, że niepełnosprawność nie jest powodem do tego, by kogoś odtrącić. O marzeniach, które ma każdy człowiek bez względu na to, czy urodził się zdrowy, czy nie, z jakiej rodziny pochodzi lub ile ma pieniędzy."

                                                                           ****




Ilona Gołębiewska tym razem zabiera nas poniekąd w kawał swojego życia. Autorka wspomina swoją fascynację teatrem, pamięta swój pierwszy raz kiedy odwiedziła to miejsce. Same latawce również są prawdziwym wspomnieniem. Dlatego myślę, tak cudownie potrafiła oddać w swej powieści emocje towarzyszące pokazowi.
Ilona Gołębiewska bardzo dużo miejsca w swej powieści oddała dzieciom z Fundacji Złotych Serc. Jak doczytacie w książce, sama kiedyś współpracowała z takimi dzieciakami, więc bardzo dobrze wie co dzieciom niepełnosprawnym sprawia radość, jak niewiele czasem trzeba by czuły się szczęśliwe i równe z innymi rówieśnikami. A to naprawdę nie takie oczywiste. Pokazała, że nie wolno takich dzieci skazywać na separację od ludzi. Samotność to coś strasznego.

Bardzo interesujący jest wątek kryminalny. Próba odnalezienia  sprawcy wypadku, a tym samym śmierci żony i kalectwa syna to nie tylko chęć zemsty. To także próba odnalezienia spokoju po tragedii. Jakże emocjonujące są opisy bólu Jakuba...

"Teatr po Białym Latawcem" to doskonały przykład na to, jak bardzo może się zmienić nasze życie w ułamku sekund. Ale daje też nadzieję że to co złe jeszcze może się odmienić. Po burzy wychodzi słońce, ale sami musimy działać w tym kierunku.To także piękny przykład transformacji człowieka pod wpływem innych. Drapieżna niegdyś dziennikarka, zmienia swoje metody pracy, nastawienie do życia i priorytety, pod wpływem zasłyszanych historii i poznanych ludzi.
Ilona ma niesłychany dar przenoszenia na karty historii które przemawiają do człowieka. Które na długo zapadają w pamięć i zostawiają trwały ślad... Polecam!    

                                               


                                                                       ****

" Bo my przecież jesteśmy jak te latawce. Nieustannie podrywają się do lotu, bujają w obłokach, są podziwiane... ale wystarczy jedno pociągnięcie sznurka, by, ot tak, spadły na ziemię... Z nami jest identycznie. Możemy dosłownie wszystko, ale czasem wystarczy jedna chwila, by nam zabrano ostatnie nadzieje. Jednak wciąż próbujemy wzbić się do lotu, bo nie da się nas pokonać!"

                                                                       ****
Daję : 11/10
Ilość stron : 471
Wydawnictwo : Muza





Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz