środa, 26 czerwca 2019

"Muzyka dla Ilse" Ewa Formella 56/2019 (136)

                                       "MUZYKA DLA ILSE"
                                                     Autor : Ewa Formella
                                                   Wydawnictwo: Replika





Witajcie.
Dziś zapraszam na recenzję kolejnej powieści, gdzie autorka znów zabiera nas w podróż do czasów II wojny światowej, ale nie tylko... bo przecież duża część powieści toczy się w czasach teraźniejszych. Czy ta książka ujęła mnie tak, jak jej poprzedniczka "Listy do Duszki"? Zapraszam.



____________________________


Słowo od autorki:
Ta historia powstała na podstawie wspomnień, chociaż przyznam szczerze, że sama nie wiem, ile w niej jest prawdy, a ile fantazji. Musiałam połączyć fakty z fikcją literacką, aby powstała ta fabuła. W swojej pracy często słucham wspomnień dotyczących wojny, moi podopieczni opowiadają mi swoje historie, często ze łzami w oczach, ale zauważyłam, że częściej pamiętają te dobre chwile, tak, jakby złe wyparli z pamięci.
Moje bohaterki Ilse i Sabine żyły naprawdę, chociaż nazywały się inaczej. Historia ich przyjaźni jest prawdziwa, reszta… w większości to fikcja literacka.
Opowiedziana przez jedną z moich podopiecznych historia bardzo mnie wzruszyła, dlatego postanowiłam ją opisać, głównie po to, aby pokazać, że nie wszyscy Niemcy byli złymi ludźmi, nie wszyscy uważali, że Żydów należy zlikwidować. Pamiętajmy o tym i nie karmmy się nienawiścią.
(źródło- Wydawca)


__________________________

                                                                       ****

"Wiesz, po iluś latach rany się goją i już nie bolą tak jak kiedyś. Chociaż...bywa taki ból, który pozostaje do końca naszych dni."

                                                                        ****



Zima, tory kolejowe, dwóch małych chłopców zbierających pogubione w transporcie bryłki węgla. Tym razem pociąg, który akurat nadjechał, jest inny. Szczekające psy, pilnujący żołnierze i zupełnie inna zguba. Tym razem chłopcy do domu przyniosą niemowlę.

Ilona dokładnie w wigilię upewnia się, że mąż ją zdradza. To przerasta kobietę, która ucieka z domu i przez zupełny przypadek, trafia pod dach ludzi, którzy od pierwszego spotkania traktują ją jak członka rodziny. Poznaje tam mieszkających starszych ludzi a wśród nich kobietę, która opowiada jej historię swoich bliskich, i swoją własną. Jakże niewiarygodna jest ta historia. Opowiada losy małej dziewczynki, ocalonej z transportu żydowskich więźniów, wywiezionej do domu jednego z niemieckich oficerów, gdzie ma dotrzymywać towarzystwa i pomagać jego niepełnosprawnej córce. Mimo iż dziewczynka jest jeszcze dzieckiem, potrafi docenić ten gest. Owszem ma żal za wszystkie krzywdy wyrządzone jej rodzinie przez Niemców, ale już wtedy widzi, że każdy człowiek jest inny, że nawet Niemiec może być dobrym człowiekiem.

Kim jest mały, porzucony chłopczyk, jak potoczyły się losy Ilse znanej też jako Izabela, dowiecie się już z kart tej powieści.


                                                                         ****

"Tata był nie wiadomo gdzie, mama...pewnie u rodziny, próbowała wyprosić jakieś jedzenie, a ona...czuła się taka dorosła i taka malutka jednocześnie."

                                                                          ****






Książka "Muzyka dla Ilse" to dla mnie takie świadectwo, na dowód tego, że nie każdy Niemiec w czasie wojny był zły. Nie każdy z okupantów chciał tej wojny, zabijania ludzi. To także skomplikowane sytuacje rodzinne, ukazujące odmienność każdego z członków rodziny. Jakże to ponadczasowe.
Ewa Formella, wysłuchując swoich podopiecznych, na podstawie ich wspomnień, opowieści, tworzy niezwykłe książki.
Przybliża w nich czytelnikom okrutne, wojenne czasy wywózek, masowych mordów, nieludzkiego traktowania ludzi, a tutaj szczególnie Żydów. Przypomina czasy głodu, co czytając książkę, bardzo łapie za serce.
Autorka w bardzo subtelny sposób przekazuje nam to, o czym ludziom niełatwo mówić, bo powiedzmy sobie szczerze, jak wiele prawdziwych historii słyszymy, czytamy o tzw. "dobrym Niemcu"? W naszym narodzie, który doznał tak wielu krzywd w czasie wojny, panuje przekonanie, często nawet po dzisiejsze czasy, że Niemcy są źli. Jak się okazuje, każdego człowieka należy mierzyć jego własną miarą, każdy powinien odpowiadać za swoje czyny.
Historia małej Ilse pokazuje, że, ocalenie jednego dziecka od wywózki, może zmienić losy wielu innych osób. Dać szansę na życie, odnalezienie bliskich, czy też niezwykłą przyjaźń na długie lata z utalentowaną muzycznie Sabine.

Historia Ilony do mnie nie przemówiła. Zbyt mało wiarygodna jak dla mnie, była decyzja kobiety o zamieszkaniu u zupełnie obcych ludzi. Tak naprawdę jej losy niewiele wniosły do tej książki, no może tylko jako sygnał dla kobiet, by nie tkwić w toksycznym związku, że można ułożyć sobie życie na nowo.

To co najbardziej wartościowe, ważne, w tej książce, to dla mnie, losy żydowskich dzieci, pokazane na tle rodzin, w których znalazły się za sprawą okrutnego losu.
Bardzo interesującym zabiegiem, jest pokazanie bliżej w książce zwyczajów żydowskich. Przybliżenie ich świąt, wiary, zwyczajów. To dla przeciętnego czytelnika zupełna nowość i cenna lekcja.
Podsumowując, książkę zdecydowanie polecam jako bardzo wartościową, mądrą powieść ze wskazówkami co w życiu ważne. Pokazującej jak cenna jest przyjaźń, nadzieja i takie zwyczajne, ludzkie a niestety nie oczywiste, odruchy serca.



Daję : 9/10
Ilość stron : 304
Wydawnictwo : Replika



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika

7 komentarzy:

  1. Cenię sobie tak wartościowe książki, wiec będę miała ją na uwadze. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 Zaraz będzie kolejna recenzja, książki w tych klimatach;)

      Usuń
  2. Super recenzja. Mam już książkę. Uwielbiam takie powieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę przeczytałam już jakiś czas temu, bardzo mnie poruszyła.
    Świetnie napisana recenzja 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chwilę czekała na swoją kolej,a potem przeczytałam w jeden dzień ;) Dziękuję :))

      Usuń
  4. Z tego, co piszesz, to bardzo mądra książka :)

    OdpowiedzUsuń