środa, 10 kwietnia 2019

"(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie." Natasza Socha 29/2019 (109)

                        "(NIE)MIŁOŚĆ. Z TOBĄ I BEZ CIEBIE."
                                                Autor : Natasza Socha
                                           Wydawnictwo : Edipresse



Cześć.
Książki Nataszy pokochałam od "Rosołu z kury domowej". Zwyczajnie, przepadłam. Ona ma swój styl, pisze inaczej niż większość znanych mi autorów. Nieco trudniej? Bez pardonu pisze co myśli. A jaka była ta książka? Zapraszam.




_______________________

Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu. Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką.

Wszystko zmienia się w dniu, w którym Cecylia ma wypadek samochodowy i na jakiś czas zostaje unieruchomiona. Poruszając się na wózku, chce czy nie, jest skazana na pomoc męża. On również uważa, że jego obowiązkiem jest zaopiekowanie się żoną w tym czasie. Każde z nich chce się pozbyć tego drugiego, ale póki co muszą znowu udawać rodzinę.

Ta historia pokazuje, jak człowiek bez miłości szybko gaśnie. Jak chowa się w sobie, znika, traci chęć do życia. Czym tak naprawdę jest „niemiłość”? Końcem wszystkiego? Czy raczej początkiem?
(Opis okładkowy)

________________________

                                                                            ****

"Czasem coś, co źle wygląda, kończy się lepiej niż zwykłe zadrapanie. Najgorsze są negatywne emocje."


                                                                           ****


Cecylia  i Wiktor. Od lat razem, od lat jako małżeństwo, a od pewnego czasu jak obcy sobie ludzie marzą o jednym. Zakończyć tę farsę, ułożyć sobie życie od nowa, na swoich warunkach, z nowymi partnerami.
Wiktor nawet już kogoś ma, ot młodziutka studentka, którą jest zafascynowany, Cecylia, póki co trenuje na portalach randkowych, flirtując z mężczyznami. Oboje są zafascynowani nowościami, niepewnością, oczekiwaniem. Już mają sobie oznajmiać, że chcą rozwodu a wtedy, Ona ma wypadek. Niby zwykła stłuczka ma poważne konsekwencje. Cecylia staje się niepełnosprawna, a co za tym idzie, zależna od męża. Wiktor, jako porządny człowiek nie ma sumienia jej teraz opuścić. Oboje zmuszeni są ciągnąć tę farsę, jednocześnie poznając się w nowych warunkach.



Ta książka Nataszy to dla mnie dwie perspektywy. Pierwsza to spojrzenie na długoletni związek, gdzie małżonkowie w pewnym momencie się gubią, przestają zwracać uwagę na swoje wzajemne potrzeby, pragnienia. Gdzie przyzwyczajenia sprawiają, że przestajemy się starać. Gdzie nie ma już tych motylków, bujania w obłokach, a dopada nas trud dnia codziennego, obowiązki, brak czasu dla siebie. Czytając, zastanawiasz się w którym momencie nasi bohaterowie przekroczyli tę cienką granicę niemiłości? Gdzie popełnili ten błąd?

A druga, to sposób postrzegania niepełnosprawności. Szczególnie tej nabytej na wskutek nieszczęśliwego zdarzenia. Gdzie wczoraj mogłeś biegać, a dziś nie jesteś w stanie sam skorzystać z toalety. Gdzie nie wiesz jak sobie radzić ze spojrzeniami ludzi, brakiem jakiejkolwiek empatii, gdzie zmuszony jesteś prosić o pomoc innych.


                                                                             ****

"Czy to możliwe, że człowiek o ósmej dwadzieścia jedzie spokojnie samochodem do pracy, by kilka godzin później boleśnie uświadomić sobie, że nie ma na świecie siły, która potrafiłaby cofnąć czas, by wybrać inna trasę?"

                                                                             ****



Pierwszy przypadek znany jest pewnie większości małżeństw z dłuższym stażem. Ludzie widzą, jak zmieniają się ich związki. Czasem stają się pełniejsze, mimo że mniej w nich okazywania czułości, a czasem wręcz przeciwnie, oddalają się od siebie. Natasza otwarcie opisuje przeżycia swoich bohaterów, to czego im brakowało, szczególnie zauważam po fascynacji Cecylii swoimi znajomościami w sieci. Czuje się wtedy adorowana, kokietowana a tym samym karmi tymi rozmowami swoją kobiecość.
Natomiast jako żona niepełnosprawnego męża dobrze rozumiem przerażenie i niemoc Cecylii, kiedy patrzy na świat z perspektywy wózka inwalidzkiego. Ileż to razy patrzę na męża z dumą jak on sobie radzi w tym nieprzystosowanym świecie. Kiedy nie krępuje się prosić o pomoc, nie zważa na spojrzenia ludzi. Jednak tylko on wie, ilu lat na to potrzebował.


                                                                             ****

"Młodość i zakochanie są tak cudownie proste. Nie widzą żądnych zakrętów, nie wybiegają za daleko w przyszłość, liczy się tu i teraz i może jeszcze najbliższa noc."

                                                                             ****






Patrząc na związek Cecylii i Wiktora widzimy, że wszystko dzieje się po coś. Może ten wypadek był po to, by zaczęli ze sobą rozmawiać? By dostali czas, kiedy każde z nich nie ucieka w przeciwnym kierunku? To książka, która daje do myślenia, która sprawia że pomyślisz o własnym związku, inaczej spojrzysz na człowieka, który porusza się inaczej niż ty.
Bardzo polecam!


Daję : 10/10
Ilość stron : 301
Wydawnictwo : Edipresse

Za egzemplarz do recenzji dziękuję serwisowi Jakkupować


6 komentarzy:

  1. Czytałam i w moim odczuciu, ta książka jest genialna. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram całkowicie recenzję. To powieść, którą warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, książka bardzo daje do myślenia! Nie żałuję jej lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam niecierpliwie na (Nie) piękność 😉Pozdrawiam ❤️

      Usuń