piątek, 17 maja 2019

"Podaruj mi jutro" Ilona Gołębiewska 41/2019 (121)

                        
                                    "PODARUJ MI JUTRO"
                                              Autor : Ilona Gołębiewska
                                                  Wydawnictwo : Muza


Witajcie.
"Podaruj mi jutro" to już szósta książka w dorobku Ilony Gołębiewskiej. Gdybym miała ją porównać do poprzednich, jest nieco inna, ale czy przez to gorsza? Zapraszam do recenzji.



---------------------------------

Dwór na Lipowym Wzgórzu należy do rodziny Horczyńskich niemal od dwustu lat. Stanowi także wielką atrakcję dla turystów odwiedzających Podlasie. Jego właścicielką jest Aniela, słynna malarka. Zmęczona światowym życiem postanawia osiąść w rodzinnych stronach. Zakłada na Lipowym Wzgórzu Akademię Sztuk Anielskich, której pomysł narodził się dzięki lokalnej legendzie o aniołach. Czy zyska poparcie kobiet z rodziny Horczyńskich, czyli Sabiny, Klary i Lilianny?
Przyjazd redaktora prowadzącego program „Maluchem przez Polskę”, niesforna przyjaciółka podbijająca internet motywującymi filmikami, odkrycie podziemnych korytarzy we dworze, poszukiwanie przez Anielę ukochanego Witka, który przed laty zniknął bez wieści… Wszystko to sprawia, że życie mieszkańców dworu pełne jest atrakcji, humoru, ale czasem także trosk.
Zmartwieniem Anieli jest również konflikt Horczyńskich i ich sąsiadów Gajowiczów. W czasie wojny na Czarnym Szańcu doszło do pogromu oddziału partyzantki, w którym zginęli członkowie obydwu rodzin. Czy odnalezienie dzienników z czasów wojny pozwoli Anieli oczyścić dobre imię ojca, którego podejrzewano o zdradę?
Tajemnicza, intrygująca i pełna emocji opowieść o potrzebie bycia kochanym, poszukiwaniu szczęścia i roli przeznaczenia. Autorka udowadnia, że trzeba podążać za głosem serca, otaczać się życzliwymi ludźmi i realizować swoje życiowe pasje.
(opis wydawcy)
----------------------------------------


Główna bohaterka książki to Aniela Horczyńska, a tłem całej historii są Lipowczany z rodowym Dworem. Historia tego budynku jest bardzo bogata, i rodzina Horczyńskich wiele przeszła, by pozostał on w ich rękach. To głównie nieżyjący już ojciec Anieli-Fiodor Horczyński zabiegał, by rodzinna posiadłość, po wojnie nie poszła w obce ręce, a kobieta postarała się, by spełnić marzenie ojca.

Po latach już jako kobieta w kwiecie wieku, znana na całym świecie malarka, Aniela, postanawia wrócić do rodzinnego domu i tam zacząć realizować swoje marzenia. Zakłada Akademię Sztuk Anielskich , gdzie zamierza dzielić się swoją pasją z innymi, w dworze powstaje też pensjonat, który ma rozsławić wizyta i program znanego na całą Polskę redaktora Rakoczego z jego programem "Maluchem przez Polskę". Od jego przyjazdu w Dworze już nic nie będzie takie samo. Życie nabiera rozpędu, pojawiają się nowi lokatorzy, tajemnica goni tajemnicę, a zapach kwiatów lipy unosi się nad całą okolicą. Kiedy na dodatek, przez zupełny przypadek robotnicy odkrywają pod budynkiem podziemne korytarze, Aniela czuje że przyszedł czas na wyjaśnienie tajemnicy sprzed lat, dotyczącej pogromu oddziału, w którym służył Fiodor Horczyński, a który potem nieoficjalnie został oskarżony o zdradę.
Czy uda im się poznać losy partyzantów, odnieść sukces pensjonatu, utrzymać przyjaźnie? I co z zaginionym ukochanym Anieli? O tym poczytajcie już sami.



                                                                    ****

            "Jeden błąd i tracisz wszystko, tak niewiele dzieli szczęście od rozpaczy."


                                                                   ****






Ilona Gołębiewska ma wyjątkowy talent do nadawania swoim historiom ciepła. Jej opisy krajobrazów, zapachów, smaków sprawiają, że wyobraźnia szaleje. Do tego niezwykłe sylwetki bohaterów, z jednej strony zwyczajnych, takich jak my sami, z marzeniami, tajemnicami a z drugiej ludzi, którzy w jej książkach pojawiają się po coś. By pokazać, że nie ma sytuacji bez wyjścia, by docenić to, co masz teraz, inaczej spojrzeć na drugiego człowieka, przestać oceniać po pozorach a czasem zwyczajnie wysłuchać.

"Podaruj mi juro" to cudowna, porywająca powieść o miłości, która nie zważa na mijające lata, miłości, która nie wątpi i jest cierpliwa. To powieść o przyjaźni która potrafi czynić cuda i ratować człowieka od samotności i zapomnienia, a czasem może i śmierci?

Czytając czujesz niezwykłą siłę Anieli, która nie poddaje się przeciwnościom losu, a przecież sama nie ma łatwo. Straciła oboje rodziców, od lat nie może dotrzeć do córki, która ją unika, ogranicza kontakty z ukochaną wnuczką, która sama nigdy nie ułożyła sobie życia osobistego, a jednak potrafi ogarnąć nie tylko pensjonat, Akademię, ale stawia do pionu swoje przyjaciółki i pomaga tym którzy tej pomocy potrzebują. Ta kobieta zaimponowała mi też optymizmem i młodością ducha. Nie ocenia, a próbuje rozumieć.

                                                                       ****

"Czasami przychodzi w życiu taki moment, kiedy trzeba postawić wszystko na jedną kartę i nie oglądać się na to, co było, lub czego się lękamy."


                                                                       ****




Na początku wspomniałam, że ta książka jest inna od poprzednich, a dlaczego? Dlatego że po raz pierwszy autorka wplotła do historii tyle humoru, postać redaktora to strzał w dziesiątkę! Już widzę Ilonę, jak pisze dla nas komedię, ja biorę od razu! Jego nieporadność, niezwykła umiejętność wpadania w tarapaty i żądza przygód dodały książce fajnego smaczku.

Bardzo, ale to bardzo ważnym wątkiem jest historia choroby jednej z bohaterek książki i taki apel autorki byśmy się badały, nie odwlekały, nie bały się badać, bo to bardzo ważne. Naprawdę, uwierzcie mi, nie ma nic cenniejszego od naszego zdrowia.
Do tego dodajcie jeszcze tajemnice z czasów II wojny, dramatyczne losy partyzantów, które mają wpływ na życie kolejnych pokoleń i romantyczną historię, której zakończenia chyba nikt z nas się nie spodziewał. Dla mnie ta powieść to  REWELACJA! Polecam z całego serca.


                                                                   ****

" Świadomość, że jest się śmiertelnie chorym, zazwyczaj zmienia perspektywę patrzenia na świat, ludzi i samego siebie. Niekiedy budzi również ogromny sprzeciw. Pewnego rodzaju niezgodę na niesprawiedliwość losu. Bo czy jest w porządku to, że u progu lata człowiek – zamiast cieszyć się życiem i piękną pogodą – musi myśleć o rychło nadchodzącej śmierci? Czasem trudno oczekiwać spokoju i akceptacji tego, co niesie w darze zły los."


                                                                  ****




Daję : 11/10
Ilość stron : 471
Wydawnictwo : Muza


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza



4 komentarze:

  1. Super recenzja. Książka w planach. Bardzo lubię te autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wkrótce również będę miała możliwość przeczytania tej książki, z czego bardzo się cieszę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam nic spod pióra tej autorki, a twoja recenzja mnie do tego zachęciła :)
    Pozdrawiam,
    Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń