piątek, 3 maja 2019

"Wiele powodów, by wrócić" Augusta Docher 36/2019 (116)

                    
                            "WIELE POWODÓW, BY WRÓCIĆ"
                                                     Autor: Augusta Docher
                                                 Wydawnictwo : OMGBooks






Cześć.
Dzisiaj chciałabym was zaprosić na kontynuację historii Marcela i Dominiki poznanych w powieści "Najlepszy powód, by żyć".





___________________________

Czy pierwszą miłość można przeżyć drugi raz?
Marcel po wypadku nie odzyskuje przytomności.
Dominika jest zdruzgotana – zamiast układać sobie życie z ukochanym, spędza długie godziny w szpitalu, czuwając przy jego łóżku. Heroicznie walczy o każdy oddech Marcela i nie traci nadziei, że ten pewnego dnia do niej wróci. Chwila, w której chłopak budzi się ze śpiączki, jest jedną z najszczęśliwszych w jej życiu.
Radość błyskawicznie zamienia się w rozpacz, gdy Dominika odkrywa, że Marcel nie pamięta ostatnich dwóch lat.
Czy łączące ich niegdyś uczucie okaże się silniejsze od zapomnienia?
Czy ktoś, kto odszedł tak daleko, znajdzie powód, by wrócić?
(opis wydawcy)


___________________________



Marcel i Dominika po traumatycznych przejściach, wydawałoby się, żyją jak w bajce. Mieszkają razem, mają wspólne plany, marzenia. Ale jak to w okrutnym życiu bywa,nic nie przychodzi lekko. Życie tych młodych ludzi zaczyna się powoli komplikować. Najpierw z dnia na dzień stają się opiekunami córeczki Marcela, której matka postanawia nagle wyjechać. Jednak opieka nad malutkim dzieckiem to nic w obliczu tego, co ma nastąpić. Marcel ma wypadek. Zapada w śpiączkę, a jego życie przez wiele dni wisi na włosku. Domi wraz z jego najbliższymi podejmuje walkę o zdrowie ukochanego. Czy jej się to uda?


                                                                           ****

                  "Miłość to nie pieprzony koncert życzeń i umowa na czas nieokreślony"

                                                                           ****




"Wiele powodów, by wrócić" to kontynuacja powieści "Najlepszy powód, by żyć", i mimo że mam wrażenie, że można czytać te dwie książki osobno, to jednak osobiście bardzo polecam, by zacząć od tomu pierwszego. Czytając tom drugi, stracicie wiele z emocji, jakie są w związku Marcela i Dominiki, nie dowiecie się, co tak naprawdę ich połączyło, zbliżyło.

Wracając do kontynuacji, przyznam szczerze, że jestem nieco zawiedziona. Szczególnie dotyczy to postaci Marcela. I nie, absolutnie nie mam tu na myśli jego amnezji, odtrącania Dominiki. Po prostu w tej części wydał mi się bardzo niedojrzały. Jego przemyślenia, słownictwo bywało męczące. Do tego drażnił mnie swoim wygodnictwem, które sprawiło, że dużo stracił w moich oczach.
Zapamiętałam go jako chłopaka, który walczył, pokazywał swoją siłę, dawał oparcie i był dość konsekwentny w swoich działaniach. Teraz idzie na łatwiznę, mieszka z zamożną dziewczyną, i żyje na zasadzie, jakoś to będzie. Gdzie się podziała jego męskość? W moim wyobrażeniu to co przeszli oboje z Domi wcześniej, powinno go nieco ukształtować, bo przecież takie historie wpływają na nas, sprawiają, że stajemy się dojrzalsi, inaczej patrzymy na świat i bardziej doceniamy życie. Oczywiście wszystko to piszę, zdając sobie sprawę, że część zachowań, reakcji chłopaka jest tak jakby sprzed dwóch lat, których on nie pamięta.


                                                                          ****

"Już zapomniałeś? Nauczyłeś mnie płakać, nauczyłeś mnie żyć. Jesteś moim powodem, by żyć"


                                                                          ****




Sama historia dobrze się czyta, no może poza denerwującymi tekstami Marcela, jest bardzo wciągająca, wypadek, poświęcenie bliskich, relacje Domi z potencjalną teściową ( zazdroszczę!!!) To właśnie historia, dojrzałość Domi teraz zachwyca. Która kobieta w jej wieku dałaby radę tyle udźwignąć? Własne problemy zdrowotne, rodzinne, do tego strach o życie ukochanego, zmagania z zazdrością o byłą, i córeczkę, do tego jeszcze amnezja Marcela. Serio, ona jest wielka. To charakterystyka tej postaci i jej relacje z innymi bohaterami sprawiły, że ta powieść zyskuje w moich oczach.
Bardzo ciekawy jest też wątek przybliżający czytelnikowi proces opieki nad chorym w śpiączce.

Mimo że bardzo czekałam na tę książkę, w moim odczuciu nie dorównała ona poziomem " Najlepszemu powodowi, by żyć". To on jest dla mnie nadal numerem jeden w powieściach Augusty.

Jednak jestem pewna, że wielu z was przypadnie ona do gustu, jeśli lubicie powieści młodzieżowe z prawdziwą historią w tle (bo przypomnę, że te książki są inspirowane prawdziwymi wydarzeniami) i ciekawymi bohaterami z fajną dawką humoru i mnóstwem emocji.



Daję : 7/10
Ilość stron : 352
Wydawnictwo : OMGBooks/ Wydawnictwo Znak



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu OMGBooks



7 komentarzy:

  1. Muszę najpierw nadrobić pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie skończyłam czytać tę książkę i zgadzam się z tobą, że pierwsza część była o wiele lepsza od drugiej :)
    Pozdrawiam :)
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że mamy podobne odczucia, bo naprawdę ciężko było mi pisać tę recenzję po zachwytach nad Najlepszym powodem...

      Usuń
  3. Nie czytałam poprzedniej części, ale brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zachęcam do zaczęcia od tomu pierwszego💗

      Usuń
  4. Książkę już mam. Do czytania.

    OdpowiedzUsuń