poniedziałek, 21 października 2019

"Spełniony sen" Izabella Frączyk 92/2019 (172)


                                      "SPEŁNIONY SEN"

                                                   Autor : Izabella Frączyk
                                          Wydawnictwo : Prószyński i S-ka






Witajcie.
Dzisiaj zapraszam na recenzję książki autorki, która zawsze potrafi poprawić mi humor swoimi książkami. Czy "Pisarka gotowa na wszystko" bo o niej mowa, stworzyła kolejną powieść, którą będę polecać? Zapraszam.






__________________________

Beata zmierza prostą drogą do Częstochowy, by zaopiekować się starą ciotką i zacząć tam życie od nowa. Jednakże podróż nie przebiega bez przygód i po drodze, na stacji benzynowej kobieta nawiązuje przypadkowe znajomości. Gdy na miejscu okazuje się, że ciotka z wiekiem stała się jeszcze większą jędzą niż kiedyś, a Beata odkrywa, że przy tankowaniu na stacji zapomniała portfela, nie zastanawia się długo. Wraca na miejsce i w ciemno przyjmuje nową ofertę pracy. Z tą chwilą jej życie w niedużej miejscowości na Śląsku nabiera rozpędu… tymczasem Beata święcie wierzy, że sen z pierwszej nocy w nowym miejscu, zawsze się spełnia… No dobrze, tylko który?
(opis wydawcy)

__________________________


Beata, po stracie pracy postanawia wyjechać i zacząć wszystko od nowa. Jako że nie jest krezuską, na początek postanawia zaopiekować się starą, nie ukrywajmy upierdliwą ciotką z Częstochowy. 
Po drodze zatrzymuje się na pewnej stacji benzynowej, która stanie się centrum wydarzeń, miejscem pracy, a także o dziwo przyczyną nieprzespanych nocy.
Na jej drodze los stawia co chwilę nowych ludzi, zyska nowych przyjaciół, a jako że jest atrakcyjną kobietą, nie braknie tutaj mężczyzn. Poznacie Mikołaja, Roberta, Sławka, a także jej syna, maturzystę Sebastiana.
Ułożenie sobie życia w nowym miejscu nie jest takie proste. Jak to w przysłowiu, "raz z górki, raz pod górkę" a tych drugich Beacie nie zabraknie. I jak to będzie z tym snem? To wszystko na kartach książki.



Izabella Frączyk, kiedy miała pisać tę książkę, postanowiła wcielić się w rolę swojej bohaterki i na jakiś czas zatrudniła się na stacji benzynowej. Dlatego, książka nie jest fantazją, podczas czytania poznajemy tajniki pracy zwykłego sprzedawcy paliw, parówek w bułce i innego mydła i powidła, bo serio na stacjach można już kupić niemal wszystko.
Bohaterka jest kobietą, której życie nagle się posypało, ale ona nie z tych, co siedzą i płaczą. Rusza przed siebie i nie boi się wyzwań. Znajduje pracę, mieszkanie, nie zniechęcają jej przeszkody rzucane przez los. Kiedy zaczynają się jej układać sprawy sercowe i upewnia się, że syn da sobie radę na maturze, myśli, że złapała pana Boga za nogi. Jednak to nie w książce Izy. Tu musi się dziać, sypać, walić. Muszą być nerwy, sytuacje, kiedy rżysz ze śmiechu i klniesz pod nosem.

Autorka ma niepowtarzalny styl pisania, którego nie znalazłam jeszcze w żadnej innej książce. Ona pisze o zwyczajnym życiu, ludziach takich jak my, o historiach, które spotykają nas każdego dnia (no dobrze, może nie wszystkie), ale po prostu, umie ubrać je w słowa tak, że tracą swą zwyczajność, a stają się wyjątkowo ciekawe i zabawne.
"Spełniony sen" to nie zwykła obyczajówka ze szczyptą komedii, to także, uwaga, wątek kryminalny. Zazdrosna kobieta, szalony wyjazd integracyjny, hazard, widmo starej miłości na horyzoncie, to tylko kilka wątków z tej książki.




                                                                        ****


"W życiu zdarzają się dni, kiedy wszystko idzie nie tak. I choćby człowiek stanął na głowie, niczego nie wskóra. Jeśli coś ma się nie udać, to się po prostu nie udaje."


                                                                          ****




Co podobało mi się najbardziej?
Myślę , że ta książka przypadła mi do gustu już odkąd poznałam okładkę. Stacja benzynowa (nawet mam skojarzenie, która to mogłaby być) piękna kobieta z kubkiem, nic tylko wsiadać w samochód i ruszać przed siebie na Częstochowę, z okolic której na dodatek pochodzę!
Bardzo polubiłam Beatę, kobietę z krwi i kości, z wadami, zaletami, raz silną jak skała a z drugiej strony delikatną, jak porcelanowa laleczka, kiedy brak jej sił. Wielkim plusem jest to, jak bardzo troszczy się o swojego syna, co świadczy o braku egoizmu. Z jednej strony omotana uczuciem umie w odpowiednim momencie spojrzeć trzeźwo na świat.

Samo tło powieści, czyli miejsca gdzie toczyła się akcja, uwiodły mnie zupełnie, są dokładnie w moim typie! Domek który wynajęła bohaterka, wyjazd świąteczny- bajka!
Wkurzał mnie jeden z panów, bo w sumie nietrudno było się domyślić co z niego za ziółko, i tu napiszę, że ja bym go dosadniej ukarała! Normalnie, Iza, za słabo tu było!

Podsumowując, Izabella Frączyk jak zwykle trzyma poziom, książkę się czyta rewelacyjnie, a nawet za szybko. To jedna z autorek, która nigdy mnie nie zawiodła fabułą powieści. Jest zabawnie, romantycznie a chwilami bywa sensacyjnie, no i wiecie, lepiej nie puszczać współmałżonków samych na wyjazdy integracyjne ;)
Bardzo polecam!



Książkę możecie kupić np tutaj (klik) ➨ Spełniony sen



Daję : 9/10
Ilość stron : 415
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

5 komentarzy:

  1. Bardzo mam ochotę na tę książkę. No i miejsce akcji również mi bliskie. Recenzja super. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo za recenzję. The best ❣️Męża na wyjazd nie puszczę, chociaż.... Do tej pory nie zawiódł zaufania😜😇😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Zarówno fabuła, jak i sama okładka, mocno kuszą do sięgnięcia po książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń